Hello Kochani :) Jak minął weekend i bezlitosny poniedziałek? Ja nie mogę narzekać moja druga połówka miała wolne tak więc spędziliśmy przemiły dzień razem w domq. Nie wiem jak u Was, ale u mnie nareszcie się ociepliło, śnieg powoli topnieje. W związku z tym dzwoniłam zamówić panów od internetu i podobno pod koniec tygodnia mają się zjawić JUPIIII:)
Dzisiaj przynoszę Wam coś już nie tak nowego, czyli lakier firmy ESSENCE z zimowej kolekcji. Niestety a może i dobrze nie udało mi się kupić rozświetlacza z tej serii. W tym tygodniu postaram się nawiedzić Naturę i zobaczyć czy coś nowego przybyło :)
Lakier o którym zaraz Wam opowiem kupiłam już jakieś dwa tygodnie temu. Nie miałam okazji jeszcze nim malować, próbowałam, ale niestety moja płytka była zbyt nie równa i nic ładnego z tego nie wyszło. Także póki co lakier miałam dwa razy na pazurkach:)
Mój kolorek to 05 FROSTED CHAMPAIGN, jest to zimowa biel z drobinkami złota. W buteleczce możemy dostrzec masę maleńkich złotych drobinek.
W buteleczce kolor mnie zachwycił, skojarzył mi się z migającym na mrozie śniegiem ;) Niestety na pazurkach nie wygląda tak olśniewająco jak w buteleczce. Po nałożeniu kolorku uzyskujemy biały a może ecru z lekko widocznymi drobinkami. Drobinki są dużo lepiej widoczne na słoneczku.
Konsystencja jest jak najbardziej na TAK(póki co, bo niestety lakiery essence nie mogą pochwalić się długą żywotnością w buteleczce). Lakier nie smuży i nie robi zacieków. Bardzo szybko schnie na pazurkach. Ja kładę dwie warstwy, ale i tak końcówki pazurków są lekko widoczne, więc jak chcecie mieć pełne krycie radzę nakładać trzy. Jeśli chodzi o trwałość lakieru, to jest przecięta. Po dwóch/trzech dniach (niestety) końcówki zaczynają się wycierać.
Jeśli chodzi o pędzelek, to najprawdopodobniej miałam pecha i w moim odstają włoski. Co jest bardzo irytujące, muszę je odciąć:( Za wyjątkiem tego pędzelek jest miły w obsłudze, ponieważ jest plaski i nie za długi.
Nie jest to może mój ulubieniec, ale na zimowe dni kolorek mi odpowiada. Kolor sprawia, że paznokcie wydają się być zdrowsze i dłuższe;)
Podsumowując:
* lakier średnio kryjący, szybko schnący
* odcień ecru z shimerem
* fajna konsystencja
* edycja limitowana
Cena : 7,99 PLN w drogerii Natura
Kochani a czy Wy skusiłyście się na coś z tej kolekcji, Jak się spisują ?
XOXO
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą essence. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą essence. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 20 lutego 2012
środa, 14 września 2011
Sens w Essence
Witam kochane króliczki:) Wy nie wiecie jak ja sie dzisiaj zestresowałam hihi Wchodze rano na moją pocztę a tam zero informacji o komentarzach od Was:( Myślałam, że pogniewałyście sie na mnie. Już miałam sie załamać jak sobie przypomniałam, że przed wyjazdem wyłączyłam opcje informowania mnie poprzez maila o komentarzach, bo nie chciałam, żeby mój K. buszował:) Patrze na posty i są!!! Hurra:) Od razu lepiej:)))
Dzisiaj miłe moje bierzemy pod lupe Essence - kolorówka. Będąc w Krk nawiedziłam, jak to ostatnio mam w nawyku, Douglas-a. Od razu wystartowałam do szafy z Essence, ponieważ na inne kosmetyki z tego sklepu chwilowo nie mam parcia:) No, Ok kupiłam pędzel ale o tym w innym poście:) Po przyjemnym doświadczeniu z szmineczką In The Nude razem z moją kochaną Asieńką:* zdecydowałyśmy się na kolejne mazidła. Przetestowałam wszystkie z możliwych na swojej dłoni i podjęłam meską decyzje, że biorę tylko 2:))
Szminki w odróżnieniu do In The Nude moje dwie nowe są połyskujące . Wyglądają czarująco na ustach. Tak jak poprzedniczka są miekkie i wspaniale nawilżają usta. Ich trwałość na ustach nie jest długa, ale za cene 7PLN są IDEALNE. Bardzo ładnie wyglądają. Numer 55 Coralize Me to przepiękny odcień korala(czerwień w połączeniu z pomarańczą) bardzo sexowna i uwodzicielska.Jest to odcień bardzo modny w tym sezonie:) Buzia w połączeniu z tym kolorem staje się promienna. Kolor 40 Look At Me!! to połyskujący brązik. Ślicznie wygląda do opalonej skóry nadaje ustom intensywności:) Pomadka ma małe drobinki nie odczuwalne na ustach. Wygląda bardzo naturalnie taki nude z połyskiem;)
Kolejnym produktem Essence zakupionym za grosza!!!!!!(promocja kup jeden drugi weź za 1gr) w Douglas-ie jest Click&Colour nail polish odcień 04 HOT CORAL. Dziewczyny no genialna sprawa. Idealny lakier dla mnie - ubóstwiam go za wszystko. Piękny koralowy kolor, trwałość i aplikacja. Ktoś pomyślał o takich lewusach jak ja. Zawsze mam problem z równomiernym nałożeniem lakieru na paznokcie szczególnie u lewej reki. Tu z pomącą nadchodzi wynalazek Essence czyli lakier w mazaku!!! Rewelacyjnie eliminuje problem malowania paznokci. Nie ma obaw że pomalujemy sobie skórki, dwoma pociągnięciami pokrywam całe paznokcie. Co do samego koloru to dwie warstwy pozostawiają piękny koralowy kolor:) Lakier a właściwie gadżet sprawia się wyśmienicie przy malowaniu paznokci u rąk jak i nóg. Jak dla mnie strzał w 10!!! Niestety nie było więcej kolorków a ja chce!!!! Jak macie info. gdzie można je kupić to błagam piszcie!!!
Ostatnim produktem Essence jest cień do powiek w płynie czyli 1minuta i makijaż oczu gotowy:) Przedstawiam Wam Metal Glam eyeshadow kolor 03 Dressed Up czyli metaliczny fiolecik. Cień mieści się w małej tubce 6,5g. Jest masłowy i delikatny. Bardzo wydajny, jedna mała kropeczka pozostawia powiekę fioletowo-metaliczną. Kolor bardzo przypadł mi do gustu, oko wygląda elegancko i błyszcząco. Uwielbiam tego typu produkty, ponieważ ułatwiają codzienny makijaż i zaoszczędzają tak bardzo cenny czas rano.
Kochane moje teraz czas na niezbyt miłą informacje. Mianowicie jakiś czas temu w tym poście pisałam o kremie pod oczy firmy Ziaja. Niestety po pewnym czasie zaczął mnie bardzo uczulać. Po nałożeniu go na noc budziłam się rano z oczami jak u żaby:( Najwyraźniej moje oczy nie tolerują któregoś ze składników, podejrzewam, że może to być bławatek:( Pysiaki jak któraś go chce, bo jest rewelacyjny jeśli chodzi o usuwanie cieni, to piszcie śmiało, wyśle za free:) Bo szkoda tak dobrego kremu, żeby się zmarnował a ubyło w nim ino ino.
P.S. Dzisiaj popełniłam kolejną zbrodnie i obkupiłam się ciuchowo-kosmetycznie:( Mohito też zaliczyłam hihi Ojjj łobuz ze mnie łobuz, za niedługo pokaz moich ciuchowych zdobyczy no i outfity :))
Czekam na komenty odnośnie posta.
A na miły dzień zdjecie Biszkopta w nowym legowisku z Biedronki:)
XOXO
Dzisiaj miłe moje bierzemy pod lupe Essence - kolorówka. Będąc w Krk nawiedziłam, jak to ostatnio mam w nawyku, Douglas-a. Od razu wystartowałam do szafy z Essence, ponieważ na inne kosmetyki z tego sklepu chwilowo nie mam parcia:) No, Ok kupiłam pędzel ale o tym w innym poście:) Po przyjemnym doświadczeniu z szmineczką In The Nude razem z moją kochaną Asieńką:* zdecydowałyśmy się na kolejne mazidła. Przetestowałam wszystkie z możliwych na swojej dłoni i podjęłam meską decyzje, że biorę tylko 2:))
Szminki w odróżnieniu do In The Nude moje dwie nowe są połyskujące . Wyglądają czarująco na ustach. Tak jak poprzedniczka są miekkie i wspaniale nawilżają usta. Ich trwałość na ustach nie jest długa, ale za cene 7PLN są IDEALNE. Bardzo ładnie wyglądają. Numer 55 Coralize Me to przepiękny odcień korala(czerwień w połączeniu z pomarańczą) bardzo sexowna i uwodzicielska.Jest to odcień bardzo modny w tym sezonie:) Buzia w połączeniu z tym kolorem staje się promienna. Kolor 40 Look At Me!! to połyskujący brązik. Ślicznie wygląda do opalonej skóry nadaje ustom intensywności:) Pomadka ma małe drobinki nie odczuwalne na ustach. Wygląda bardzo naturalnie taki nude z połyskiem;)
Kolejnym produktem Essence zakupionym za grosza!!!!!!(promocja kup jeden drugi weź za 1gr) w Douglas-ie jest Click&Colour nail polish odcień 04 HOT CORAL. Dziewczyny no genialna sprawa. Idealny lakier dla mnie - ubóstwiam go za wszystko. Piękny koralowy kolor, trwałość i aplikacja. Ktoś pomyślał o takich lewusach jak ja. Zawsze mam problem z równomiernym nałożeniem lakieru na paznokcie szczególnie u lewej reki. Tu z pomącą nadchodzi wynalazek Essence czyli lakier w mazaku!!! Rewelacyjnie eliminuje problem malowania paznokci. Nie ma obaw że pomalujemy sobie skórki, dwoma pociągnięciami pokrywam całe paznokcie. Co do samego koloru to dwie warstwy pozostawiają piękny koralowy kolor:) Lakier a właściwie gadżet sprawia się wyśmienicie przy malowaniu paznokci u rąk jak i nóg. Jak dla mnie strzał w 10!!! Niestety nie było więcej kolorków a ja chce!!!! Jak macie info. gdzie można je kupić to błagam piszcie!!!
Ostatnim produktem Essence jest cień do powiek w płynie czyli 1minuta i makijaż oczu gotowy:) Przedstawiam Wam Metal Glam eyeshadow kolor 03 Dressed Up czyli metaliczny fiolecik. Cień mieści się w małej tubce 6,5g. Jest masłowy i delikatny. Bardzo wydajny, jedna mała kropeczka pozostawia powiekę fioletowo-metaliczną. Kolor bardzo przypadł mi do gustu, oko wygląda elegancko i błyszcząco. Uwielbiam tego typu produkty, ponieważ ułatwiają codzienny makijaż i zaoszczędzają tak bardzo cenny czas rano.
Kochane moje teraz czas na niezbyt miłą informacje. Mianowicie jakiś czas temu w tym poście pisałam o kremie pod oczy firmy Ziaja. Niestety po pewnym czasie zaczął mnie bardzo uczulać. Po nałożeniu go na noc budziłam się rano z oczami jak u żaby:( Najwyraźniej moje oczy nie tolerują któregoś ze składników, podejrzewam, że może to być bławatek:( Pysiaki jak któraś go chce, bo jest rewelacyjny jeśli chodzi o usuwanie cieni, to piszcie śmiało, wyśle za free:) Bo szkoda tak dobrego kremu, żeby się zmarnował a ubyło w nim ino ino.
P.S. Dzisiaj popełniłam kolejną zbrodnie i obkupiłam się ciuchowo-kosmetycznie:( Mohito też zaliczyłam hihi Ojjj łobuz ze mnie łobuz, za niedługo pokaz moich ciuchowych zdobyczy no i outfity :))
Czekam na komenty odnośnie posta.
A na miły dzień zdjecie Biszkopta w nowym legowisku z Biedronki:)
XOXO
środa, 7 września 2011
You Belong To Me
Co u Was moje drogie? Ja jestem niestety znowu przeziębiona. Właśnie wszamuje popcorn i oglądam TVN Tapl model hihi Dzisiaj mam dla Was lakier do paznokci Essence Colour & Go w kolorze 53-You Belong To Me. Nazwa lakieru w żaden sposób nie nawiązuje do koloru no ale cóż.
Kolor jest śliczny typowa akwamaryna. Na pazurkach traci zielonkawy kolorek i umacnia się w błękicie.
Tak wygląda w buteleczce(sztuczne światło)
Do pełnego pokrycia potrzebujemy 2 warstw. Przy nakładaniu pierwszej warstwy powstaną paskudne mazie, druga warstwa je zakryje bez problemu. Lakier jest bez drobinowy, błyszczący. Na bazie utrzymuje się ok 3 dni-krótko:( Pazurki wyglądają bardzo ładnie i letnio.
Pomimo krótkowieczności i dwóch warstw lubie ten lakierek. Kolor mnie powala jest przesłodki i pasuje do moich dłoni:) Cena lakieru to coś ok.6PLN.
Kolor jest śliczny typowa akwamaryna. Na pazurkach traci zielonkawy kolorek i umacnia się w błękicie.
Tak wygląda w buteleczce(sztuczne światło)
Do pełnego pokrycia potrzebujemy 2 warstw. Przy nakładaniu pierwszej warstwy powstaną paskudne mazie, druga warstwa je zakryje bez problemu. Lakier jest bez drobinowy, błyszczący. Na bazie utrzymuje się ok 3 dni-krótko:( Pazurki wyglądają bardzo ładnie i letnio.
Pomimo krótkowieczności i dwóch warstw lubie ten lakierek. Kolor mnie powala jest przesłodki i pasuje do moich dłoni:) Cena lakieru to coś ok.6PLN.
piątek, 2 września 2011
Moi sierpniowi ulubieńcy
Kochane moje. Bardzo dziekuje za trzymanie kciuków, które mi pomogły bo ZDAŁAM:) Ach jaka ulga, w sumie tylko do 9 września bo później egzamin z tego samego, ale co tam. Teraz mam czas na pisanie do Was:))
Tak wiec dzisiaj moi ulubieńcy miesiąca sierpnia. Było ich dość dużo i o wiekszości z nich już Wam pisałam tak wiec, te które już były przezemnie oceniane dostaną linka do odpowiedniego posta, te których nie znacie jeszcze opisze po krótce i w najbliższym czasie je dokładnie ocenie.Jest też kilka produktów które mogłabym dodać w tym miesiącu, ale nie testuje ich wystarczająco długo, także jak s sprawdzą to dodam je w ulubieńcach września:)
Tak wiec zaczynamy.
Tak wiec dzisiaj moi ulubieńcy miesiąca sierpnia. Było ich dość dużo i o wiekszości z nich już Wam pisałam tak wiec, te które już były przezemnie oceniane dostaną linka do odpowiedniego posta, te których nie znacie jeszcze opisze po krótce i w najbliższym czasie je dokładnie ocenie.Jest też kilka produktów które mogłabym dodać w tym miesiącu, ale nie testuje ich wystarczająco długo, także jak s sprawdzą to dodam je w ulubieńcach września:)
Tak wiec zaczynamy.
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
Moje usta są Nude a paznokcie podążają za tym trendem:)
Moje drogie dziewuszki.
Dzisiaj przygotowałam dla Was krótką recenzje niedawno nabytych dwóch kosmetyków. Miałam ją dodać jutro, ale nie ma na co czekać:) Mam wiele pomysłów na wpisy już w głowie a poza tym pisanie dla Was uspokaja mnie i daje mi chwile relaxu wiec pisze:))
Dzisiaj przygotowałam dla Was krótką recenzje niedawno nabytych dwóch kosmetyków. Miałam ją dodać jutro, ale nie ma na co czekać:) Mam wiele pomysłów na wpisy już w głowie a poza tym pisanie dla Was uspokaja mnie i daje mi chwile relaxu wiec pisze:))
środa, 24 sierpnia 2011
Moje dzisiejsze zakupy:) + notka dla Mlodaa19
Jak już mówiłam uwieeelbiam zakupy. Choć byłyby jeszcze lepsze gdyby były z moją Asieńką:( No cóż dobre takie niż żadne hihi One mnie naprawdę bardzo relaksują. Oto co zakupiłam dzisiaj, kurde nawet nie patrze do portfela :(
poniedziałek, 22 sierpnia 2011
Nad-profesjonalna Sesja Zdjęciowa z SLEEK (w Wieeelkim mieście)
Oj modelka to ze mnie nie będzie. Utwierdziłam się w tym wczoraj, po tym jak przyjaciółka uczyła się obsługi swojego aparatu hihi Nasz sesja wyszła ... nad profesjonalnie. Nie można większych cudów stworzyć niż nasze hihi Jednak tyle co miałyśmy przy tym zabawy zasłoniło wszystkie niedoskonałości hihi
Do sesji wykonałam makijaż cieniami z palety Sleek Curacao.
A było to tak. Najpierw odtłuściłam buzie. Położyłam idealny do zdjeć fluid Revlon PhotoReady, przypudrowałam przy użyciu pędzla i Mac-a Blushbaby pudru buźke. Nałożyłam delikatnie róż na policzki-Ballerina Backstage, musnełam bronzerem Astor Safari i omiotłam okolice oczu i czubka policzków Paese wiosenna mgła pudrowa(rozświetlenie). Buzia gotowa!!!!
Teraz oczka. Najpierw baza Artdeco, nakładam na całą powiekę aż prawie pod same brwi, pod dolną linie rzęs. Teraz biorę pędzelek i od kącika oczu aż do 1/3 nakładam żółty cień Screwdriver, zaraz po nim kładę Kiwi Zest (paletka Monaco), na zewnętrzny kącik oraz w zagłębieniu powieki nakładam Apres Midori (Curacao). Rozcieram cienie, żeby zatrzeć powstałe granice pomiędzy nimi. Powyżej wszystkich cieni ponad załamaniem nakładam mocny pomarańczowy kolor Tequila Sunrise (na zdjęciu wyszedł żółty). Blenduje wszystkie cienie delikatnie, kulistymi ruchami. Tuż pod brwiami, dla rozświetlenia, kładę cień Martini(leciutko, żeby nie przesadzić). Teraz czas na lekkie wytuszowanie rzęs moim ukochanym BeYu i naklejenie sztucznych rzęs...bleee...zabawa. Essesnce zestaw do brwi...hop...stylizujemy je. Jeszcze tylko usta błyszczyk Essence a później Maxfactor czerwona szminka...GOTOWE!!!
Oto efekt jaki uzyskałam:
Do sesji wykonałam makijaż cieniami z palety Sleek Curacao.
A było to tak. Najpierw odtłuściłam buzie. Położyłam idealny do zdjeć fluid Revlon PhotoReady, przypudrowałam przy użyciu pędzla i Mac-a Blushbaby pudru buźke. Nałożyłam delikatnie róż na policzki-Ballerina Backstage, musnełam bronzerem Astor Safari i omiotłam okolice oczu i czubka policzków Paese wiosenna mgła pudrowa(rozświetlenie). Buzia gotowa!!!!
Teraz oczka. Najpierw baza Artdeco, nakładam na całą powiekę aż prawie pod same brwi, pod dolną linie rzęs. Teraz biorę pędzelek i od kącika oczu aż do 1/3 nakładam żółty cień Screwdriver, zaraz po nim kładę Kiwi Zest (paletka Monaco), na zewnętrzny kącik oraz w zagłębieniu powieki nakładam Apres Midori (Curacao). Rozcieram cienie, żeby zatrzeć powstałe granice pomiędzy nimi. Powyżej wszystkich cieni ponad załamaniem nakładam mocny pomarańczowy kolor Tequila Sunrise (na zdjęciu wyszedł żółty). Blenduje wszystkie cienie delikatnie, kulistymi ruchami. Tuż pod brwiami, dla rozświetlenia, kładę cień Martini(leciutko, żeby nie przesadzić). Teraz czas na lekkie wytuszowanie rzęs moim ukochanym BeYu i naklejenie sztucznych rzęs...bleee...zabawa. Essesnce zestaw do brwi...hop...stylizujemy je. Jeszcze tylko usta błyszczyk Essence a później Maxfactor czerwona szminka...GOTOWE!!!
Oto efekt jaki uzyskałam:
środa, 17 sierpnia 2011
Kosmetycznie - cześć pierwsza:))
Witam wszystkich serdecznie w ten jakże letni dzień. Pogoda nareszcie dopisała. Słoneczko świeci od samego rana, aż się żyć chce. Choć muszę się przyznać, że moje 'rano' to godzina 11 w dniu dzisiejszym. Wczoraj do 4 w nocy oglądałam 2 sezon 'Glee'. Nigdy nie przepadałam za tego typu serialami, ale przyznaje się bez bicia, ten mnie wciągnął. Ach te tasiemce ;)
Tak jak obiecałam robię recenzje zakupionych niedawno kosmetyków. Troszkę ich jest, także postaram się nie rozpisywać co by Was nie uśpić hihi.
Tak jak obiecałam robię recenzje zakupionych niedawno kosmetyków. Troszkę ich jest, także postaram się nie rozpisywać co by Was nie uśpić hihi.
niedziela, 31 lipca 2011
Ulubieńcy LIPCA
Witam, ponieważ wielkimi krokami zbliża sie sierpień postanowiłam przedstawić Wam moje ulubione produkty lipca. Było ich dość dużo tak wiec wybrałam te z których byłam najbardziej zadowolona :) Bez obaw nie będę się bardzo rozpisywała hihi
czwartek, 28 lipca 2011
Moje Pędzle
Hello, miałam nakręcić filmik, ale doszłam do wniosku, że i tak nie będę wiedziała jak go dodać, także postukam w klawiaturę.
Dzisiejszy wpisik to taki mini poradnik dla tych którzy nie wiedzą do czego dany pędzel służy i mały pokaz mojego niewielkiego dorobku:)
Tak wiec zaczynamy.
Pierwsze pedzle są z zestawu kupionego na Allegro. Kupiłam go już jakiś rok temu. Zachęciła mnie niska cena 24PLN. Nie są to pędzle profesjonalne, pomimo zapewnień producenta o naturalnym włosiu, ale nie żałuje że je zakupiłam. Całkiem dobrze się nimi maluje i nie łysieją pomimo częstego mycia:)
Dzisiejszy wpisik to taki mini poradnik dla tych którzy nie wiedzą do czego dany pędzel służy i mały pokaz mojego niewielkiego dorobku:)
Tak wiec zaczynamy.
Pierwsze pedzle są z zestawu kupionego na Allegro. Kupiłam go już jakiś rok temu. Zachęciła mnie niska cena 24PLN. Nie są to pędzle profesjonalne, pomimo zapewnień producenta o naturalnym włosiu, ale nie żałuje że je zakupiłam. Całkiem dobrze się nimi maluje i nie łysieją pomimo częstego mycia:)
środa, 27 lipca 2011
Lekki Błysk
Dzisiaj króciutka notka o moim niedawno kupionym rozświetlaczu. Ostatnio bedąc w odwiedzinach w Naturze postanowiłam kupić sobie nowy rozświetlacz, gdyż mój dotychczasowy nie sprawdza sie tak jak bym chciała.
Przeszukując szafe po szafie zauważyłam produkt Essence Sun Club blondes-lighter skin. Nistety nie było testera a nie chciałam wciskać paluchów w nowe pudełeczko.
Hmm... wiec tak szukałam rozświetlacza który delikatnie ale ponetnie rozświetli moje kości policzkowe. Nie chciałam brokacików, cyrkoników itp. Szukałam płynnego lub 'kamiennego' prawdziwego rozświetlacza i nie wiem dlaczego wydawało mi sie, że Essence mi to zapewni.
Niestety nie uzyskałam żądanego efektu. Rozświetlacz ten działa bardziej jako bronzer . Po zmieszaniu wszystkich kolorów uzyskujemy brązowo-złocisty efekt. Twarz nie jest rozświetlona jest hmm... błyszcząca na policzkach, ponieważ przez mocny kolor brązu nie odważyłabym się użyć go jako rozświetlacza . Oczywiście możemy męczyć się i nakładać je pojedynczo palcem, ale to mozolna i nie zbyt efektowna praca. Górny jasny kolor używam do rozświetlenia łuku brwiowego.
Oto kolorki z paletki:
Osobny pasek na obu zdjęciach to efekt pomieszania wszystkiego. Zaletą produktu jest piękny kokosowy zapach:))
Tak wiec produkt nie spisał się tak jakbym chciała. Cena nie jest wygórowana tak wiec nie żałuje, że go kupiłam, bo od czasu do czasu można go użyć.Dalej poszukuje idealnego rozświetlacza. Kochane moje może macie jakiegoś faworyta, którego możecie mi polecić.
Mam pytanko czy nie przeszkadzało by Wam, żebym jutro dodała opis moich pędzli w formie filmiku. Mam ich dość sporo i nie za bardzo chce mi się każdego opisywać z kolei . Filmik jest much faster. Bez obaw nie pokaże buźki hihi Co Wy na to??
Buziaczki
Przeszukując szafe po szafie zauważyłam produkt Essence Sun Club blondes-lighter skin. Nistety nie było testera a nie chciałam wciskać paluchów w nowe pudełeczko.
Hmm... wiec tak szukałam rozświetlacza który delikatnie ale ponetnie rozświetli moje kości policzkowe. Nie chciałam brokacików, cyrkoników itp. Szukałam płynnego lub 'kamiennego' prawdziwego rozświetlacza i nie wiem dlaczego wydawało mi sie, że Essence mi to zapewni.
Niestety nie uzyskałam żądanego efektu. Rozświetlacz ten działa bardziej jako bronzer . Po zmieszaniu wszystkich kolorów uzyskujemy brązowo-złocisty efekt. Twarz nie jest rozświetlona jest hmm... błyszcząca na policzkach, ponieważ przez mocny kolor brązu nie odważyłabym się użyć go jako rozświetlacza . Oczywiście możemy męczyć się i nakładać je pojedynczo palcem, ale to mozolna i nie zbyt efektowna praca. Górny jasny kolor używam do rozświetlenia łuku brwiowego.
Oto kolorki z paletki:
Osobny pasek na obu zdjęciach to efekt pomieszania wszystkiego. Zaletą produktu jest piękny kokosowy zapach:))
Tak wiec produkt nie spisał się tak jakbym chciała. Cena nie jest wygórowana tak wiec nie żałuje, że go kupiłam, bo od czasu do czasu można go użyć.Dalej poszukuje idealnego rozświetlacza. Kochane moje może macie jakiegoś faworyta, którego możecie mi polecić.
Mam pytanko czy nie przeszkadzało by Wam, żebym jutro dodała opis moich pędzli w formie filmiku. Mam ich dość sporo i nie za bardzo chce mi się każdego opisywać z kolei . Filmik jest much faster. Bez obaw nie pokaże buźki hihi Co Wy na to??
Buziaczki
czwartek, 7 lipca 2011
Strój dnia z dodatkiem makijażu
Witam Piękności.
U mnie w mieście nareszcie LATO Hurrra!!! Temperatura siegała 27stopni , no nareszcie ile można chodzić opatulonemu po zęby z parasolem w reku?! Z tej jakże pięknej, słonecznej okazji postanowiłam zaprezentować Wam mój strój dnia, byłam z chłopakiem na lodach:) Oraz lekki pastelowy makijaż, bardzo delikatny, ale jakże letni.
Zacznijmy od stroju:
Co do stroju to zasugerowałam się moim chłopakiem, który twierdzi, że kobieta powinna wyglądać jak kobieta(sukienka). Nie jest to nic wymyślnego, ale nawet 'skromnota' zwraca uwagę:)
Do dzisiejszego stroju, jak już wspomniałam miałam makijaż pastelowy. Cienie pastelowe wydają mi sie idealne na ciepłe dni. Rozjaśniają buźkę swoją barwą a nie robią efektu ciężkich mocno pomalowanych oczu. Są idealne do uzyskania świeżego makijażu.
Mam nadzieje, że Wam się podoba:)
Kosmetyki użyte do makijażu :
Skończyłam, udało się nareszcie. Podoba Wam się? Po prawej stronie mojego bloga jest ankieta, prosiłabym o wzięcie w niej udziału ułatwi mi to sprawę wpisów blogowych :)
U mnie w mieście nareszcie LATO Hurrra!!! Temperatura siegała 27stopni , no nareszcie ile można chodzić opatulonemu po zęby z parasolem w reku?! Z tej jakże pięknej, słonecznej okazji postanowiłam zaprezentować Wam mój strój dnia, byłam z chłopakiem na lodach:) Oraz lekki pastelowy makijaż, bardzo delikatny, ale jakże letni.
Zacznijmy od stroju:
Co do stroju to zasugerowałam się moim chłopakiem, który twierdzi, że kobieta powinna wyglądać jak kobieta(sukienka). Nie jest to nic wymyślnego, ale nawet 'skromnota' zwraca uwagę:)
Sukienka - skradziona z szafy mojej mamusi (z jej lat młodzieńczych)
Pasek - New Look ok. 10euro (kupiony w Irlandii)
Torebka - No Name (przysłana z USA)
Buty - Deichmann cena: 39PLN (przecenione z 79PLN)
Okulary - Guess (kupione w USA)
Mój ogródek - bezcenny hihi
Tak też wyglądałam w dniu dzisiejszym na letnim spacerku autkiem hihi. Dla porównania tak wyglądam pisząc do Was heheheDo dzisiejszego stroju, jak już wspomniałam miałam makijaż pastelowy. Cienie pastelowe wydają mi sie idealne na ciepłe dni. Rozjaśniają buźkę swoją barwą a nie robią efektu ciężkich mocno pomalowanych oczu. Są idealne do uzyskania świeżego makijażu.
Mam nadzieje, że Wam się podoba:)
Kosmetyki użyte do makijażu :
Fluid Mac - NC20
Korektor - Mac Select cover-up - NC20
Puder w kamieniu - Mac Studio Fix - C3
Róż w kamieniu - Mac Sheertone- Blushbaby
Wiosenna mgła pudrowa Paese -No12 (cena 12,50 PLN)
Bronzer Essence (mat) - No 02 (cena 9,60PLN)
Baza pod cień - ArtDeco
Paleta cienie Inglot - kolory pastelowe: róż, fiolet, zieleń
Pojedynczy cień - Bell Pastel Pallete- No 04 żółty ( 8,20PLN)
Eyeliner w żelu - Catrice (coś ok. 11PLN)
Wosk do brwi - Inglot
Błyszczyk - Inglot (kupiony na jakieś promocji)
Skończyłam, udało się nareszcie. Podoba Wam się? Po prawej stronie mojego bloga jest ankieta, prosiłabym o wzięcie w niej udziału ułatwi mi to sprawę wpisów blogowych :)
niedziela, 3 lipca 2011
Szybki i prosty makijaż
Witam:)
Dzisiaj miałam tylko kilka minut na zrobienie makijażu bo przychodzili niezapowiedziani goście. Niestety na zdjęciu nie widać go dokładnie, ale wyglądał całkiem nieźle szczególnie, że dzisiejsza pogoda jest przybijająca a makijaż jest rozświetlający:)) Zdjęcie make up na dole niestety:))
Krok po kroku:
Na początku przecieram buzie wacikiem nasączonym płynem do demakijażu, żeby odtłuścić skórę bo w innym wypadku nie będzie sie trzymał makijaż.
Nakładam bazę pod podkład, jak już ładnie się rozłoży kładę cienką warstwę fluidu, tak żeby tylko lekko pokryć buzie. Następnie omiatam buzie przy użyciu pędzla pudrem w kamieniu firmy Paese, bardzo ładnie kryje i wyrównuje koloryt. Na policzki skośnym pędzlem nakładam róż z Mac-a, na kości policzkowe bronzer z Essence oraz wiosenną mgiełkę pudrową Paese No 12 używam go zamiast rozświetlacza.
Na oczy kładę baze pod cień firmy Artdeco.Na całą powiekę nakładam cień firmy Paese (Diamentowy cień No 22). Zaraz nad rzęsami i w wewnętrznym kąciku oka okrągłym pędzelkiem nakładam sypki cień w kolorze skoszonej trawy firmy Collection 2000 kolor Trinkerbell No 10. Po nałożeniu tych cieni biorę płaski pędzelek i mieszając kolor fioletowy z różowym (Wibo- zestaw rozświetlających cieni- No 06) nakładam na zewnętrzna cześć oka ciągnąc go aż prawie do brwi(jaskółka). Następnie w sam wewnętrzny kącik oka kłade rozświetlający cień z Euphora-Elegance i tym samym cieniem podkreślam łuk brwiowy.Na koniec tuszuje rzęsy i przeczesuje brwi za pomocą odżywki do brwi i rzęs.
Oto kosmetyki które używałam:
Użyte cienie:
Wibo
Paese
Paese
Collection 2000
Przedstawiam makijaż, niestety światło nie to i modelka też miała zły dzień hihi-dopiero wstała:))
Zdjecie w świetle naturalnym(słabo naświetlony pokój ze wzgledu na pogode).
Zdjęcie z lampą- niestety nie widać zielonego a cień cielisty wygląda jak nie pomalowana cześć oka:(
Buziakiii
Dzisiaj miałam tylko kilka minut na zrobienie makijażu bo przychodzili niezapowiedziani goście. Niestety na zdjęciu nie widać go dokładnie, ale wyglądał całkiem nieźle szczególnie, że dzisiejsza pogoda jest przybijająca a makijaż jest rozświetlający:)) Zdjęcie make up na dole niestety:))
Krok po kroku:
Na początku przecieram buzie wacikiem nasączonym płynem do demakijażu, żeby odtłuścić skórę bo w innym wypadku nie będzie sie trzymał makijaż.
Nakładam bazę pod podkład, jak już ładnie się rozłoży kładę cienką warstwę fluidu, tak żeby tylko lekko pokryć buzie. Następnie omiatam buzie przy użyciu pędzla pudrem w kamieniu firmy Paese, bardzo ładnie kryje i wyrównuje koloryt. Na policzki skośnym pędzlem nakładam róż z Mac-a, na kości policzkowe bronzer z Essence oraz wiosenną mgiełkę pudrową Paese No 12 używam go zamiast rozświetlacza.
Na oczy kładę baze pod cień firmy Artdeco.Na całą powiekę nakładam cień firmy Paese (Diamentowy cień No 22). Zaraz nad rzęsami i w wewnętrznym kąciku oka okrągłym pędzelkiem nakładam sypki cień w kolorze skoszonej trawy firmy Collection 2000 kolor Trinkerbell No 10. Po nałożeniu tych cieni biorę płaski pędzelek i mieszając kolor fioletowy z różowym (Wibo- zestaw rozświetlających cieni- No 06) nakładam na zewnętrzna cześć oka ciągnąc go aż prawie do brwi(jaskółka). Następnie w sam wewnętrzny kącik oka kłade rozświetlający cień z Euphora-Elegance i tym samym cieniem podkreślam łuk brwiowy.Na koniec tuszuje rzęsy i przeczesuje brwi za pomocą odżywki do brwi i rzęs.
Oto kosmetyki które używałam:
Użyte cienie:
Wibo
Paese
Paese
Collection 2000
Przedstawiam makijaż, niestety światło nie to i modelka też miała zły dzień hihi-dopiero wstała:))
Zdjecie w świetle naturalnym(słabo naświetlony pokój ze wzgledu na pogode).
Zdjęcie z lampą- niestety nie widać zielonego a cień cielisty wygląda jak nie pomalowana cześć oka:(
Buziakiii
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)







