Witam wszystkich:) Litości to zimno mnie dobija. W domq mam 16stopni i nie ma opcji żebym, włączyła piec bo toż to ja zbankrutuje. No nic ratuje mnie kominek tylko choliba nie ma nikogo kto potnie mi drzewo:( Oj świętą prawdą jest, że jeśli umiesz liczyć to licz na siebie.
Dzisiaj pół dnia spedziłam na szukaniu ciepłych(ocieplanych) kozaków najlepiej na obcasie. Krew mnie zalewa jak otwieram któryś kolejny portal internetowy, widzę MUST HAVE - kozaki, no ciap ,sprawdzam a tam buty za 400PLN. Czy oni na głowe upadli. Ja rozumiem, że nasi polscy 'celebrete' mogą sobie na takie pozwolić, ale ja południowa dziewuszka nie za bardzo. Ok. Raz na jakiś czas za buty ponad czasowe można dać, ale nie za sezonową mode. Czy tak ciężko jest stworzyć choć by artykuł dla normalnych ludzi. Ostatnio kupiłam reklamowaną przez Sochę gazetę Flesh(1,50). Bardzo lubię panią Małgosie tak wiec skusiłam sie z nadzieją, że będzie coś do poczytania i może moje sokole oczko coś namierzy. No cóż jak zwykle zawiodłam się. Co z tego, że gazeta kosztuje 1,50PLN jak wszystkie a na pewno większość produktów pokazanych w niej są w kosmicznych cenach np. płaszczyk 1300pln. Ogłupieli!!! Powiecie, ale to ma być inspiracja dla kupna podobnych. Ja mam w nosie taką inspiracje...kupuje gazetę z myślą, że pokarze mi coś smakowitego na co warto zapolować. Nie kupuje jej po to by narobić sobie niepotrzebnej zgagi. Tak wiec proszę redaktorów naczelnych. Przejdźcie się po straganach, rynkach, tanich sklepach, sieciówkach itp. i pokażcie coś na co będzie stać dzisiejsze społeczeństwo poza Wawą!!! Bo tusz za 300PLN to wygląda ładnie na obrazku. Poszukajcie odpowiedników, wtedy będziemy Was czytać!!!!
OK. Pożaliłam się:) Mogę teraz przejść do konkretów. Dzisiaj mam dla Was moich spóźnionych małych ulubieńców. Postanowiłam, że nie będę powielać produktów z poprzednich ulubieńców, gdyż wiele produktów jak np. pędzle Eco Tools się powtarza:)
Każdy z pokazanych dzisiaj produktów postaram się wkrótce szerzej opisać, dzisiaj tylko wspominka:)
PIELĘGNACJA:
** 1 ** Mydło Laurowo- Oliwkowe z Aleppo
Jak już pisałam tutaj mydło to sprawiło, że mogę wychodzić z domu bez nakładania makeup-u. No i nareszcie nastał czas gdy moje ramiona zobaczyły światło dzienne hihi Znikły wszystkie krosteczki!!!
Cena: zależy gdzie, moje kosztowało 16PLN Allegro
** 2 ** Gosh Professional - For Your Eyes Only Eye Cream
Jak wiecie szukałam zastępstwa dla moich sińców i worków pod oczami gdyż Ziajka mnie paskudnie uczuliła. Znalazłam !!! Pani w drogerii powiedziała, że jeśli to mi nie pomoże to już nic nie pomoże i POMOGŁO!! Rewelacyjna sprawa, ale o tym już w innym poście :)
Cena niestety dużo wyższa od Ziaji bo 38PLN
** 3 ** Charmine Rose - Oczyszczający płyn micelarny
Jakiś czas temu dzięki mojej przyjaciółce S. która jest kosmetyczką miałam możliwość wzięcia udziału w kursie szkoleniowym firmy Charmine Rose. Dostałam tam ten niesamowity płyn micelarny. Wspaniale nawilża twarz, genialnie zmywa makijaż i łagodzi podrażnienia. Jak dla mnie ulubieniec na 100!!!
Cena sprawdzona na wizaz.pl to 39,90 za 500ml
MAKIJAŻ:
** 1 ** Skin79 - The Oriental Gold BB Cream
Produkt bez którego nie wyobrażam soebie wyjścia z domu. Jest idealny. Wspaniale wygląda na twarzy. Idealnie nawilża moją skóre. Buzia wygląda po nim świeżo, zadbanie i jedwabiście. Rewelacja w 100% Był wart swojej ceny. Uwielbiam!!!!
Cena: ok. 110PLN
** 2 ** PUPA - Pure Light Blush
Skóra rozświetlona z dodatkiem różu to jest to co lubie. Zimno, tak wiec nie chce świecić sie jak psu jajca. Ten produkt lekko migocze na mojej buźce. Idealnie pasuje do BB. Twarz wygląda bardzo zdrowo a kości policzkowe sexy!!!
Cena: 75PLN ja kupiłam na promocji za 50PLN
** 3 ** Gosh - Precious Powder Pearls
UBÓSTWIAM!!! Przepiękny efekt muśniętej brązem twarzy. Niesamowicie wygląda na twarzy. Nie tworzy sztucznego efektu. Złocisto-brązowy efekt powala. Cudo w perełkach. Bardzo wydajny!!!
Cena : 45PLN
** 4 ** Gosh- High Gloss Lipstick
O kolorze 011 już pisałam do niej dołączyła koleżanka po fachu szminka w kolorze Soft Pink 009. Wygląda olśniewająco na ustach. Dodaje dziewczęcego wdzięku. Tak jak poprzedniczka rewelacyjnie nawilża i długo trzyma się na ustach.
Cena : każda po 19,99PLN
PAZURKI:
** 1 ** Inglot 04 Nail Whitener
Elegancki, schludny efekt bez większej pracy. Jedna warstwa daje delikatność, dwie śnieżnobiałą czystość. Paznokcie wyglądają na bardzo czyste i zadbane.
Cena : 19PLN
To by było na tyle jeśli chodzi o ulubieńców minionego miesiąca. Jacy są Wasi?? Może jakieś pytania co do moich??
Jak zawsze się rozpisałam hihi
XOXO
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inglot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inglot. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 16 października 2011
piątek, 2 września 2011
Moi sierpniowi ulubieńcy
Kochane moje. Bardzo dziekuje za trzymanie kciuków, które mi pomogły bo ZDAŁAM:) Ach jaka ulga, w sumie tylko do 9 września bo później egzamin z tego samego, ale co tam. Teraz mam czas na pisanie do Was:))
Tak wiec dzisiaj moi ulubieńcy miesiąca sierpnia. Było ich dość dużo i o wiekszości z nich już Wam pisałam tak wiec, te które już były przezemnie oceniane dostaną linka do odpowiedniego posta, te których nie znacie jeszcze opisze po krótce i w najbliższym czasie je dokładnie ocenie.Jest też kilka produktów które mogłabym dodać w tym miesiącu, ale nie testuje ich wystarczająco długo, także jak s sprawdzą to dodam je w ulubieńcach września:)
Tak wiec zaczynamy.
Tak wiec dzisiaj moi ulubieńcy miesiąca sierpnia. Było ich dość dużo i o wiekszości z nich już Wam pisałam tak wiec, te które już były przezemnie oceniane dostaną linka do odpowiedniego posta, te których nie znacie jeszcze opisze po krótce i w najbliższym czasie je dokładnie ocenie.Jest też kilka produktów które mogłabym dodać w tym miesiącu, ale nie testuje ich wystarczająco długo, także jak s sprawdzą to dodam je w ulubieńcach września:)
Tak wiec zaczynamy.
piątek, 19 sierpnia 2011
Porównanie cieni Inglot, Mac, Ingrid i Kobo (perła)
Witam gorąco,
Ojj dzisiaj nie pośpię, noc jest strasznie parna i gorąca. Znając życie będę się czołgała z boku na bok hihi Może szklanka wody na oknie mi pomoże, przyjaciółka twierdzi, że jest niezawodna;) Czytając dzisiaj jeden z obserwowanych przeze mnie blogów natknęłam się na temat cieni firmy Kobo. Dodając komentarz uznałam, że są to cienie podobne jakościowo do Inglota i Mac-a. Po dodaniu komenta, stwierdziłam, że powinnam się w tym upewnić, bo rzadko zdarza mi się wykonywanie makijażu połączonymi cieniami różnych firm. Tak, też powstał ten wpisik. Postanowiłam porównać wszystkie te firmy i zobaczyć co mi na końcu wyjdzie. Każda firma, paletka będzie oceniana w 7 kategoriach i otrzyma zsumowaną ocenę. Skala ocen od 1-5. No to zaczynamy.
Ojj dzisiaj nie pośpię, noc jest strasznie parna i gorąca. Znając życie będę się czołgała z boku na bok hihi Może szklanka wody na oknie mi pomoże, przyjaciółka twierdzi, że jest niezawodna;) Czytając dzisiaj jeden z obserwowanych przeze mnie blogów natknęłam się na temat cieni firmy Kobo. Dodając komentarz uznałam, że są to cienie podobne jakościowo do Inglota i Mac-a. Po dodaniu komenta, stwierdziłam, że powinnam się w tym upewnić, bo rzadko zdarza mi się wykonywanie makijażu połączonymi cieniami różnych firm. Tak, też powstał ten wpisik. Postanowiłam porównać wszystkie te firmy i zobaczyć co mi na końcu wyjdzie. Każda firma, paletka będzie oceniana w 7 kategoriach i otrzyma zsumowaną ocenę. Skala ocen od 1-5. No to zaczynamy.
środa, 17 sierpnia 2011
Kosmetycznie - cześć druga :))
Tak wiem kochane, że jest tego dużo, ale od czasu do czasu można sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa.
Bez obaw ta cześć będzie duuużo krótsza niż poprzednia.
Tak wiec zaglądnęłam do Inglot z zamiarem zakupienia lakieru do paznokci w kolorze nude. Oglądając 'pokazówki' kolorów najbardziej spodobał mi się odcień 874, lekki nude, pięknie wyglądający na pazurkach taka bawarka(herbata z mlekiem). Niestety nie mam zdjęć pazurków , ale w bliskim czasie wrzucę. Lakier trzyma się na paznokciach ok.5 dni, nie odpryskuje. Niestety przy moim pierwszym użyciu, zrobiły mi się smugi, może niedokładnie odtłuściłam paznokcie. Zobaczę nastepnym razem i napisze jak poszło.
Cena: 21PLN
Ocena: +3(póki co za powstałe smugi)
Kupując lakier skusiłam się na dwa pędzle. Na jeden z nich byłam napalona już przez bardzo długi czas, wypróbowałam podobny u mojej siostry i zakochałam się. Mówię tu o Inglot 27TG tzw. skunks UBÓSTWIAM go!!!!Idealnie nadaje się do rozprowadzania pudru w kamieniu.Pomaga w uniknięciu plam i niedociągnięć.
Cena: 53PLN
Ocena :5
Następny to języczek do nakładania cienia na powiekę Inglot 9S, jeszcze go nie wypróbowałam:(
Cena: 33PLN
Ocena: ??
Teraz czas na to co miedzy innymi dostałam w zamian za zakupy w Douglas:))
Pierwszy produkt to zestaw czterech bronzerów do twarzy firmy Nouba Blush on Bubble No.1. Śliczne, ceglaste odcienie, które spokojnie spełniają się jako bronzer jak i jako cienie do powiek. Wyglądają zabójczo na buzi, pomimo wrażenia, że są bardzo ciemne przy użyciu pędzla można otrzymać delikatny efekt. Skóra muśnięta słońcem. Nie posiadają żadnych drobinek jednak przepięknie rozświetlają kości policzkowe.
Cena: na Allegro 40PLN
Ocena: 4
Pani w sklepie najwyraźniej doszła do wniosku, że mam problemy ze skórą w okolicach oczu. Tak wiec dała mi w prezencie krem pod oczy Chanel. Przyznam się, że ciesze się jak dziecko, bo nigdy wcześniej nie miałam tak drogiego kremu( mój z Ziaji sprawdza sie na 6 (wkrótce recenzja)). Nie próbowałam go jeszcze, bo mi szkoda hihi Za niedługo wypróbuje i po zakończeniu 'kuracji' ocenie go.
Cena: ???
Ocena: ???
Ostatni produkt to bardzo tani, polecony przez moją siostrę zmywacz do paznokci firmy Auchan. Jest wzbogacony olejkiem z alg oraz olejkiem rycynowy. TAK- dobry dla kondycji paznokci, NIE- straszny do zmywania lakieru. Tu zdanie moje jest inne od zdania mojej siostry. Ona go uwielbia, twierdzi, że odżywia jej paznokcie i przyjemnie pachnie. Ja uważam, że zbytnio natłuszcza płytkę paznokcia, wiec nie możemy nałożyć na niego bezpośrednio lakieru i nie zmywa w ogóle. Tarłam i tarłam a tu ni huhu. Nie wiem, może mi się wydaje, ale nie polecam.
Cena: 3,5PLN
Ocena: 3 (zapach,skład)
To by było na tyle z mojego kosmetycznego szaleństwa:) Mam nadzieje, że nie zanudziłam Was do końca. Mam również wielką nadzieje, że moje opinie pomogą Wam w zakupach. Pamiętajcie jednak, że każda z nas jest inna i to co odpowiada mi nie koniecznie musi odpowiadać Waszej skórze czy też Waszym gustom:) Komentujcie jeśli tylko macie ochotę, nie zważajcie na słowa gdyż nie należę do obrażalskich ;) Jutro wpisik makijażowy i kilka outfitów.
XOXO Miłej nocki
Bez obaw ta cześć będzie duuużo krótsza niż poprzednia.
Tak wiec zaglądnęłam do Inglot z zamiarem zakupienia lakieru do paznokci w kolorze nude. Oglądając 'pokazówki' kolorów najbardziej spodobał mi się odcień 874, lekki nude, pięknie wyglądający na pazurkach taka bawarka(herbata z mlekiem). Niestety nie mam zdjęć pazurków , ale w bliskim czasie wrzucę. Lakier trzyma się na paznokciach ok.5 dni, nie odpryskuje. Niestety przy moim pierwszym użyciu, zrobiły mi się smugi, może niedokładnie odtłuściłam paznokcie. Zobaczę nastepnym razem i napisze jak poszło.
Cena: 21PLN
Ocena: +3(póki co za powstałe smugi)
Kupując lakier skusiłam się na dwa pędzle. Na jeden z nich byłam napalona już przez bardzo długi czas, wypróbowałam podobny u mojej siostry i zakochałam się. Mówię tu o Inglot 27TG tzw. skunks UBÓSTWIAM go!!!!Idealnie nadaje się do rozprowadzania pudru w kamieniu.Pomaga w uniknięciu plam i niedociągnięć.
Cena: 53PLN
Ocena :5
Następny to języczek do nakładania cienia na powiekę Inglot 9S, jeszcze go nie wypróbowałam:(
Cena: 33PLN
Ocena: ??
Teraz czas na to co miedzy innymi dostałam w zamian za zakupy w Douglas:))
Pierwszy produkt to zestaw czterech bronzerów do twarzy firmy Nouba Blush on Bubble No.1. Śliczne, ceglaste odcienie, które spokojnie spełniają się jako bronzer jak i jako cienie do powiek. Wyglądają zabójczo na buzi, pomimo wrażenia, że są bardzo ciemne przy użyciu pędzla można otrzymać delikatny efekt. Skóra muśnięta słońcem. Nie posiadają żadnych drobinek jednak przepięknie rozświetlają kości policzkowe.
Cena: na Allegro 40PLN
Ocena: 4
Pani w sklepie najwyraźniej doszła do wniosku, że mam problemy ze skórą w okolicach oczu. Tak wiec dała mi w prezencie krem pod oczy Chanel. Przyznam się, że ciesze się jak dziecko, bo nigdy wcześniej nie miałam tak drogiego kremu( mój z Ziaji sprawdza sie na 6 (wkrótce recenzja)). Nie próbowałam go jeszcze, bo mi szkoda hihi Za niedługo wypróbuje i po zakończeniu 'kuracji' ocenie go.
Cena: ???
Ocena: ???
Ostatni produkt to bardzo tani, polecony przez moją siostrę zmywacz do paznokci firmy Auchan. Jest wzbogacony olejkiem z alg oraz olejkiem rycynowy. TAK- dobry dla kondycji paznokci, NIE- straszny do zmywania lakieru. Tu zdanie moje jest inne od zdania mojej siostry. Ona go uwielbia, twierdzi, że odżywia jej paznokcie i przyjemnie pachnie. Ja uważam, że zbytnio natłuszcza płytkę paznokcia, wiec nie możemy nałożyć na niego bezpośrednio lakieru i nie zmywa w ogóle. Tarłam i tarłam a tu ni huhu. Nie wiem, może mi się wydaje, ale nie polecam.
Cena: 3,5PLN
Ocena: 3 (zapach,skład)
To by było na tyle z mojego kosmetycznego szaleństwa:) Mam nadzieje, że nie zanudziłam Was do końca. Mam również wielką nadzieje, że moje opinie pomogą Wam w zakupach. Pamiętajcie jednak, że każda z nas jest inna i to co odpowiada mi nie koniecznie musi odpowiadać Waszej skórze czy też Waszym gustom:) Komentujcie jeśli tylko macie ochotę, nie zważajcie na słowa gdyż nie należę do obrażalskich ;) Jutro wpisik makijażowy i kilka outfitów.
XOXO Miłej nocki
czwartek, 7 lipca 2011
Strój dnia z dodatkiem makijażu
Witam Piękności.
U mnie w mieście nareszcie LATO Hurrra!!! Temperatura siegała 27stopni , no nareszcie ile można chodzić opatulonemu po zęby z parasolem w reku?! Z tej jakże pięknej, słonecznej okazji postanowiłam zaprezentować Wam mój strój dnia, byłam z chłopakiem na lodach:) Oraz lekki pastelowy makijaż, bardzo delikatny, ale jakże letni.
Zacznijmy od stroju:
Co do stroju to zasugerowałam się moim chłopakiem, który twierdzi, że kobieta powinna wyglądać jak kobieta(sukienka). Nie jest to nic wymyślnego, ale nawet 'skromnota' zwraca uwagę:)
Do dzisiejszego stroju, jak już wspomniałam miałam makijaż pastelowy. Cienie pastelowe wydają mi sie idealne na ciepłe dni. Rozjaśniają buźkę swoją barwą a nie robią efektu ciężkich mocno pomalowanych oczu. Są idealne do uzyskania świeżego makijażu.
Mam nadzieje, że Wam się podoba:)
Kosmetyki użyte do makijażu :
Skończyłam, udało się nareszcie. Podoba Wam się? Po prawej stronie mojego bloga jest ankieta, prosiłabym o wzięcie w niej udziału ułatwi mi to sprawę wpisów blogowych :)
U mnie w mieście nareszcie LATO Hurrra!!! Temperatura siegała 27stopni , no nareszcie ile można chodzić opatulonemu po zęby z parasolem w reku?! Z tej jakże pięknej, słonecznej okazji postanowiłam zaprezentować Wam mój strój dnia, byłam z chłopakiem na lodach:) Oraz lekki pastelowy makijaż, bardzo delikatny, ale jakże letni.
Zacznijmy od stroju:
Co do stroju to zasugerowałam się moim chłopakiem, który twierdzi, że kobieta powinna wyglądać jak kobieta(sukienka). Nie jest to nic wymyślnego, ale nawet 'skromnota' zwraca uwagę:)
Sukienka - skradziona z szafy mojej mamusi (z jej lat młodzieńczych)
Pasek - New Look ok. 10euro (kupiony w Irlandii)
Torebka - No Name (przysłana z USA)
Buty - Deichmann cena: 39PLN (przecenione z 79PLN)
Okulary - Guess (kupione w USA)
Mój ogródek - bezcenny hihi
Tak też wyglądałam w dniu dzisiejszym na letnim spacerku autkiem hihi. Dla porównania tak wyglądam pisząc do Was heheheDo dzisiejszego stroju, jak już wspomniałam miałam makijaż pastelowy. Cienie pastelowe wydają mi sie idealne na ciepłe dni. Rozjaśniają buźkę swoją barwą a nie robią efektu ciężkich mocno pomalowanych oczu. Są idealne do uzyskania świeżego makijażu.
Mam nadzieje, że Wam się podoba:)
Kosmetyki użyte do makijażu :
Fluid Mac - NC20
Korektor - Mac Select cover-up - NC20
Puder w kamieniu - Mac Studio Fix - C3
Róż w kamieniu - Mac Sheertone- Blushbaby
Wiosenna mgła pudrowa Paese -No12 (cena 12,50 PLN)
Bronzer Essence (mat) - No 02 (cena 9,60PLN)
Baza pod cień - ArtDeco
Paleta cienie Inglot - kolory pastelowe: róż, fiolet, zieleń
Pojedynczy cień - Bell Pastel Pallete- No 04 żółty ( 8,20PLN)
Eyeliner w żelu - Catrice (coś ok. 11PLN)
Wosk do brwi - Inglot
Błyszczyk - Inglot (kupiony na jakieś promocji)
Skończyłam, udało się nareszcie. Podoba Wam się? Po prawej stronie mojego bloga jest ankieta, prosiłabym o wzięcie w niej udziału ułatwi mi to sprawę wpisów blogowych :)
czwartek, 30 czerwca 2011
Haul
Dzisiaj mały haul zakupowy. Nie poszalałam, ale za to znalazłam wspaniałe perełki. Pierwsze kroki skierowałam do mojego ulubionego Second Handu i oczywiście nie rozczarowałam sie. Nareszcie mam swoją 'małą czarną' nie jest klasyczna i nie jest wybuchowa. Cuuudoooo. Kosztowała mnie 11zł- było warto, tym bardziej , że w sklepie French Conection zapłaciłabym krocie:) Oto i moja ślicznotka
Tak wiec rozochocona sukienką zaczęłam grzebać dalej and there she was. Idealna na lato, prawie idealna dla mnie hehe troszke za duża ale wystarczy złapać mocniej przy szyi za niecałe 7zł.
Po udanych wyszukiwaniach wybrałam sie do supermarketu gdzie jest mała drogeria, taka bez imienna. Pani odrazu mnie poznała bo od długiego czasu poluje na puder kryjąco rozświetlający 3C złoty beż firmy Paese, nareszcie sie pojawił, bo u mnie w mieście ma on straszne branie hihi Posiadam już jeden tylko w kolorze 2C jestem bardzo z niego zadowolona. Lekko rozświetla buźke i super kryje jeśli chodzi o lato(nie tworzy efektu maski), kosztuje zaledwie 12,90. Pani zachęciła mnie również do kupna pudru w kamieniu firmy Yardley London- transparentny. Posiadałam go już wcześniej w swojej kolekcji, ale oddałam koleżance w potrzebie. Puder ten pieknie pachnie, całkiem nieźle kryje, jednak NIE polecam go osobom z cerą tłustą gdyż tworzą sie plamy.
W tej też 'drogeryjce' znalazłam nową na Polskim rynku firmę kosmetyczną MIYO. Kolory na półeczce biły pięknością po oczkach ;) Nie sprawdzając na reku kolorów postanowiłam zakupić kilka bo ich cena była bardzo kusząca mianowicie 4,99PLN :)))) Upiiiii W domku okazały się idealne. Są bardzo mocno napigmentowane, dobrze się trzymają (dzisiaj miałam wykonany nimi makijaż), wyglądają ślicznie, porównam je z czystym sumieniem do Inglota.
Oto i one w pudełeczkach i na dłoni:
Pierwszy od lewej to Inglot pastel żółty dla porównania z MIYO od lewej: No5(Gold dust)- nude w połączeniu z drobinkami złota; No 27(Zero)-czarny jak smoła:); No27(Sunrise)- żółto-kanarkowy naprawde mocny kolorek; No28(Toxic)- zielona limonka; No14(Passion)- bardzo ale to bardzo mocny róż.
Z tej samej firmy skusiłam sie również na podkład w płynie w cenie ok. 8zł. NIE POLECAM!!!! Tragedia, nie kryje, ściera sie jest niewidoczny, jego jedyny plus to miły zapach.Miyo Fresh Face No 03(nude):
Przepraszam za słabą jakość zdjeć, były robione w sztucznym świetle:))
To by było na tyle moich zakupów. Wydałam mało, ale jest dobrze:))
Tak wiec rozochocona sukienką zaczęłam grzebać dalej and there she was. Idealna na lato, prawie idealna dla mnie hehe troszke za duża ale wystarczy złapać mocniej przy szyi za niecałe 7zł.
Po udanych wyszukiwaniach wybrałam sie do supermarketu gdzie jest mała drogeria, taka bez imienna. Pani odrazu mnie poznała bo od długiego czasu poluje na puder kryjąco rozświetlający 3C złoty beż firmy Paese, nareszcie sie pojawił, bo u mnie w mieście ma on straszne branie hihi Posiadam już jeden tylko w kolorze 2C jestem bardzo z niego zadowolona. Lekko rozświetla buźke i super kryje jeśli chodzi o lato(nie tworzy efektu maski), kosztuje zaledwie 12,90. Pani zachęciła mnie również do kupna pudru w kamieniu firmy Yardley London- transparentny. Posiadałam go już wcześniej w swojej kolekcji, ale oddałam koleżance w potrzebie. Puder ten pieknie pachnie, całkiem nieźle kryje, jednak NIE polecam go osobom z cerą tłustą gdyż tworzą sie plamy.
W tej też 'drogeryjce' znalazłam nową na Polskim rynku firmę kosmetyczną MIYO. Kolory na półeczce biły pięknością po oczkach ;) Nie sprawdzając na reku kolorów postanowiłam zakupić kilka bo ich cena była bardzo kusząca mianowicie 4,99PLN :)))) Upiiiii W domku okazały się idealne. Są bardzo mocno napigmentowane, dobrze się trzymają (dzisiaj miałam wykonany nimi makijaż), wyglądają ślicznie, porównam je z czystym sumieniem do Inglota.
Oto i one w pudełeczkach i na dłoni:
Pierwszy od lewej to Inglot pastel żółty dla porównania z MIYO od lewej: No5(Gold dust)- nude w połączeniu z drobinkami złota; No 27(Zero)-czarny jak smoła:); No27(Sunrise)- żółto-kanarkowy naprawde mocny kolorek; No28(Toxic)- zielona limonka; No14(Passion)- bardzo ale to bardzo mocny róż.
Z tej samej firmy skusiłam sie również na podkład w płynie w cenie ok. 8zł. NIE POLECAM!!!! Tragedia, nie kryje, ściera sie jest niewidoczny, jego jedyny plus to miły zapach.Miyo Fresh Face No 03(nude):
Przepraszam za słabą jakość zdjeć, były robione w sztucznym świetle:))
To by było na tyle moich zakupów. Wydałam mało, ale jest dobrze:))
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
