Dobry dzień ;) Jak Wam mija wtorek? Ja siedzę w domku i wstyd się przyznać, ale wciąż otulona szlafrokiem;) Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam przesiadywać w szlafroku, nie mylić z piżamą;) Mieszkam sama więc, no cóż staram się zaoszczędzić na ogrzewaniu a szlafroczek mój kudłaty grzeje jak nic innego hihihi Jak ja się już nie mogę doczekać ciepła ashhhh... No tak mamy już luty a co za tym idzie...w-a-l-e-n-t-y-n-k-i...zawsze byłam przeciwna temu 'świętu'. Jak dla mnie każdy dzień powinien być wyjątkowy z naszą drugą połówką:) No, ale cóż z całych sił nasza społeczność stara się dogonić zachód, więc nie powinnam odstawać. Do czego zmierzam to do tego, że jestem już z moim K. tak długo, że straciłam pomysły na prezenty. Cały ranek siedziałam na Allegro i główkowałam co kupić. Wymyśliłam...teraz muszę wymyślić skąd wziąć na to fundusze hihi
Teraz do konkretów.Wczoraj pisałam o tym jak dbam o skórę twarzy w czasie wielkich mrozów. Dzisiaj mam dla Was dwóch styczniowych ulubieńców. Jeden ma za zadanie ochronić skórę naszych dłoni, drugi ma dodać ustom naturalności:)
Do wpisu na temat ochrony dłoni zainspirowała mnie młodaa19 :*, która ma problem ze suchą skórą. Poleciłam jej i każdemu kogo znam Garnier- Krem silnie regenerujący przeciw zrogowaceniom.
Jak widzicie na zdjęciu NIE jest to ten standardowy krem do rąk czerwony Garnier-a. Jest to krem silnie regenerujący z syropem z klonu i alantoiną. Krem ten idealnie nadaje się skóry szczególnie wysuszonej i zniszczonej. Redukuje pęknięcia, przeciwdziała wysuszeniu i zrogowaceniu. Na opakowaniu nie wymieniono dłoni;), ale idealnie nadaje się do nich.
Konsystencja kremu jest gęsta i skondensowana. Krem bardzo dobrze się rozprowadza. Bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia klejącego filmu.
Zaraz po aplikacji czujemy różnicę. Dłonie są delikatne i nawodnione:) Produkt pachnie przyjemnie, inaczej niż ten w wąskiej tubce, moim zdaniem jest to bardzo ładny zapach. Krem jest bardzo wydajny. Ilość widoczna na zdjęciu jest zdecydowanie za duża, ale chciałam Wam jak najbardziej przybliżyć konsystencję :))
Krem ten jest moim zimowym ulubieńcem. Myślę, że na lato się nie nadaje bo jest naprawdę gęsty i natłuszczający.
Cena kremu to ok. 12 PLN za 100ml, także warto. Polecam go na zimne, mroźne miesiące. Wasze dłonie będą zdrowe, delikatne i chronione;)
Czas na kolorówkę:) Jakiś czas temu wybrałam się do drogerii Natura zapoznac się z nowymi produktami hihi Miałam oczywiście niczego nie kupowac, no ale wyszło jak wyszło hihi Kupiłam dwie szmineczki. Dzisiaj tylko o jednej z nich bo drugiej jeszcze do końca nie przetestowałam.
Mój wybór to Catrice z serii ULTIMATE Colour w odcieniu 010 Be Natural. Uwielbiam ten kolorek!!
Szminka ukryta jest w gustownym czarnym opakowaniu. Opakowanie nie jest plastikowe(jupi!!) tylko plastikowo-metalowe. Wydaje się bardzo stabilne. Pomadka upadła mi już dwa razy na płytki(tak jestem okropną niezdarą) i działa bez problemu :)
Długo szukałam idealnego koloru nude. Pomadka nude z Essence o której pisałam tutaj była jak najbardziej ok, ale wykończyłam ją:( Chciałam spróbowac czegoś nowego i tadam spróbowałam.
Kolor jest idealnie trafiony, wygląda bardzo naturalnie. Bardzo, ale to bardzo pasuje do każdego makijażu. Jest takim eleganckim, naturalnym wykończeniem. Usta wyglądają naturalnie a przy tym bardzo ponętnie.
Szminka ma bardzo przyjemną konsystencję. Jest masłowa i bardzo dobrze się ja rozprowadza na ustach. Nie ciągnie warg tak jak te za czasów naszych mam;) Wystarczy przejechac nią po ustach dwa razy i uzyskujemy wymarzony efekt. Szminka jest wydajna pomimo tego, że jest miękka. Trwałość...kurcze nie wiem bo nie zwracam na to uwagi z zegarkiem w ręku, ale dużo dłużej niż Essence. Nie jest jej łatwo zlizać.Szminka nie wysusza nam warg:)
Kolor na zdjęciach wydaje się być różowy, ale jest to wina światła. Szminka ma prawdziwy cielisty odcień. Polecam jeśli lubicie naturalność. Ja czuję się bardzo elegancko i ładnie w tym kolorku:) Pasuje na każdą okazję, do każdej kreacji i do każdego makijażu. Dodaje subtelności. Cena tej pomadki to 18PLN.
Postaram się(wreszcie) dodać jakiś makijaż przy użyciu min. tej szmineczki.
Piszcie co myślicie o produktach powyżej. Może macie coś lepszego z chęcią wypróbuje.
III ZASADA KOBIETY Z KLASĄ:
To, że kosmetyki utrzymują się na twarzy 24h NIE oznacza, że mamy spać w makijażu !!!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą catrice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą catrice. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 7 lutego 2012
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
Moje usta są Nude a paznokcie podążają za tym trendem:)
Moje drogie dziewuszki.
Dzisiaj przygotowałam dla Was krótką recenzje niedawno nabytych dwóch kosmetyków. Miałam ją dodać jutro, ale nie ma na co czekać:) Mam wiele pomysłów na wpisy już w głowie a poza tym pisanie dla Was uspokaja mnie i daje mi chwile relaxu wiec pisze:))
Dzisiaj przygotowałam dla Was krótką recenzje niedawno nabytych dwóch kosmetyków. Miałam ją dodać jutro, ale nie ma na co czekać:) Mam wiele pomysłów na wpisy już w głowie a poza tym pisanie dla Was uspokaja mnie i daje mi chwile relaxu wiec pisze:))
Catrice MATT Mousse
Cześć dziewczyny, jak Wam minął weekend?
Dzisiaj przedstawiam MATT Mousse firmy Catrice- puder matujący w musie.
Niedawno napatoczyłam sie na niego w drogerii Natura i z czystej ciekawości wylądował w moim koszyczku.
Tak wiec, na pudełeczku napisano, iż jest to mus matujący dla uzyskania aksamitnej cery. Zakrywający pory i zmarszczki.
Dzisiaj przedstawiam MATT Mousse firmy Catrice- puder matujący w musie.
Niedawno napatoczyłam sie na niego w drogerii Natura i z czystej ciekawości wylądował w moim koszyczku.
Tak wiec, na pudełeczku napisano, iż jest to mus matujący dla uzyskania aksamitnej cery. Zakrywający pory i zmarszczki.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
