No ja tak mam jak się rozkręcę to pisze jak szalona hihi Doszłam do wniosku, że poprzedni post skierowany jest do skonkretyzowanej grupy osób((po) kręconych włosach), wiec stwierdziłam, że dodam jeszcze jeden dla każdego:) Tak wiec lato już dawno za nami brrr Jak wiecie moja buzia to słońca za bardzo nie widziała. Jestem bladolica wiec żeby dodać skórze trochę orientu nakupowałam bronzerów od tego i ciut ciut. Każdy miał coś w sobie co po czasie mnie zaczynało irytować. Na początku września wybrałam się do sklepu kosmetycznego po zakup szminki i pani ekspedientka namówiła mnie na kulki brązujące. Zawsze marzyły mi się te z Avon, ale jedna z koleżanek ostatnio bardzo na nie narzekała tak wiec odpuściłam. Ekspedientka wykonała mi w sklepie pseudo make up z użyciem perełek i .... oniemiałam . Tak Tak Tak nareszcie znalazłam to co chciałam.
Tym cudeńkiem są perełki formy GOSH - PRECIOUS POWDER PEARLS - GLOW
Oto co obiecuje producent:
Brązująco-opalizujący puder w kulkach służący do wykończenia makijażu i poprawienia kolorytu cery. Nadaje się do uzyskania słonecznego efektu opalenizny na twarzy, szyi, ramionach czy nogach.
Dzięki zawartości składników nawilżających i ochronnych idealny na słoneczne wiosenno-letnie dni. Dzięki mikroskopijnym cząsteczkom idealnie łączy się z podkładem nadając efekt naturalnej opalenizny. Jest delikatnie perfumowany.
Czas na moją opinie:
Kuleczki są zamknięte w pudełeczku z bardzo grubego plastiku(imitacja szkła) i przykryte są matową czarną nakrętką z grawerem GOSH. Jak zawsze ślicznota:) Nałożone pędzlem na twarz dają delikatny brązowo-złoty efekt. Nie robi efektu pomarańczy!!! Nie pozostawia żadnych drobinek. Spokojnie można stosować go na skronie, brodę(jedno przejechanie pędzlem) jak i na nogi. Przy użyciu kuleczek możemy w bardzo łatwy sposób podkreślić kości policzkowe. Nie zdarzyło mi się kiedykolwiek przedobrzyć z ilością.
Odkąd je kupiłam stosuje je codziennie i nie zauważyłam zużycia.Są bardzo wydajne. Rozmawiałam z zaprzyjaźniona wizażystką która również je posiada i podobno przy codziennym użyciu starczają na ponad rok. Kuleczki nie kruszą się co jest bardzo ważne. Dzięki perełkom Gosh twarz wygląda elegancko. W łatwy sposób możemy skorygować kontur twarzy.
Policzki po użyciu perełek są lekko rozświetlone i oczywiście za brązowione. Produkt nie zatyka porów, nie obsypuje się:) Uzyskany efekt jest bardzo, ale to bardzo naturalny. Polecam każdemu kto marzy o lekkiej opaleniźnie. Polecam również tym którzy lubią konturować buźkę i podkreślać kości policzkowe:))
Cena tych wspaniałych perełek to ok.45PLN.
Na recenzje zdecydowałam się dopiero teraz bo chciałam je dokładnie sprawdzić. Mogę powiedzieć, że jestem nimi zachwycona i szczerze Wam kochani polecam. Używam ich codziennie w połączeniu z kremem BB i nie tylko. Nie wychodzę bez tego cudeńka z domu;)
Z tego co wiem perełki występują również w wersji rozświetlającej. Z tego co jeszcze wiem to są one beznadziejne. Dają nie przyjemny sztuczny, drobinowy efekt. Także przed zakupem upewnijcie sie, że kupujecie Precious Powder Pearls GLOW !!! nie magic !!!!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makijaż. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 24 października 2011
czwartek, 4 sierpnia 2011
POMARAŃCZOWO MI - dzisiejszy makijaż
Dzisiaj krótka notka o moim makijażu. Przepraszam, że tak skromnie, ale padam z nóg. Marze o łóżeczku, książce no i spanku:)
Jutro najprawdopodobniej przyjdą moje zakupy z PAATAL hurra:) Już mam w schowku kolejne dodane, ale kupie je w przyszłym tygodniu. No ja po prostu zbankrutuje przez ten sklep hihi Także pokaże Wam co zamówiłam, jeśli nie zdążą przyjść to zrobię recenzje moich pojedynczych cieni, których jest sporo a pomiędzy nimi są buble przed którymi postaram się Was przestrzec.
Dzisiejszy makijaż:
Jutro najprawdopodobniej przyjdą moje zakupy z PAATAL hurra:) Już mam w schowku kolejne dodane, ale kupie je w przyszłym tygodniu. No ja po prostu zbankrutuje przez ten sklep hihi Także pokaże Wam co zamówiłam, jeśli nie zdążą przyjść to zrobię recenzje moich pojedynczych cieni, których jest sporo a pomiędzy nimi są buble przed którymi postaram się Was przestrzec.
Dzisiejszy makijaż:
Użyte kosmetyki:
Revlon PhotoReady no.5
Astor Deluxe Bronzer Safari 001 Sahara Gold
Joko cosmetics Mineral Powder J04
CCUK compact powder 13 Tea Rose
Sleek Makeup Curacao - screwdriver, tequila sunrise, bloody mary, singaproe sling, espresso martini
Avon SuperShock
Jak Wam sie podoba? POMARAŃCZOWO mi hihi Zdjecia kiepskie bo....nie modelka ok tylko światło słabe w domu haha.
BUZIAKIIII
poniedziałek, 1 sierpnia 2011
Kolorowe szaleństwo
W związku z tym, że pogoda nie dopisuje co skutkuje moim całodniowym przesiadywaniem w domu zdecydowałam się na zrobienie bardzo letniego makijażu. Papuzi, kolorowy, soczysty. Ma za zadanie przyciągnąć ludzkie spojrzenia. Bardzo odważny, ale jakże poprawiający humor i pogodę
Jak Wam sie podoba? Pomalowałybyście sie tak na spacer po mieście ?
BUZIAKI
Użyte kosmetyki:
* PUPA fundation
* MAC Blushbaby
* ASTOR- Deluxe Bronzer Safari
*PAESE Wiosenna mgła pudrowa
* MAC Blushbaby
* ASTOR- Deluxe Bronzer Safari
*PAESE Wiosenna mgła pudrowa
* KOBO - mono 108
* Sleek - The Original
* MIYO - OMG Eyeshadows: 27; 14; 28
*Pierre Rene - cień 116
Jak Wam sie podoba? Pomalowałybyście sie tak na spacer po mieście ?
BUZIAKI
czwartek, 7 lipca 2011
Strój dnia z dodatkiem makijażu
Witam Piękności.
U mnie w mieście nareszcie LATO Hurrra!!! Temperatura siegała 27stopni , no nareszcie ile można chodzić opatulonemu po zęby z parasolem w reku?! Z tej jakże pięknej, słonecznej okazji postanowiłam zaprezentować Wam mój strój dnia, byłam z chłopakiem na lodach:) Oraz lekki pastelowy makijaż, bardzo delikatny, ale jakże letni.
Zacznijmy od stroju:
Co do stroju to zasugerowałam się moim chłopakiem, który twierdzi, że kobieta powinna wyglądać jak kobieta(sukienka). Nie jest to nic wymyślnego, ale nawet 'skromnota' zwraca uwagę:)
Do dzisiejszego stroju, jak już wspomniałam miałam makijaż pastelowy. Cienie pastelowe wydają mi sie idealne na ciepłe dni. Rozjaśniają buźkę swoją barwą a nie robią efektu ciężkich mocno pomalowanych oczu. Są idealne do uzyskania świeżego makijażu.
Mam nadzieje, że Wam się podoba:)
Kosmetyki użyte do makijażu :
Skończyłam, udało się nareszcie. Podoba Wam się? Po prawej stronie mojego bloga jest ankieta, prosiłabym o wzięcie w niej udziału ułatwi mi to sprawę wpisów blogowych :)
U mnie w mieście nareszcie LATO Hurrra!!! Temperatura siegała 27stopni , no nareszcie ile można chodzić opatulonemu po zęby z parasolem w reku?! Z tej jakże pięknej, słonecznej okazji postanowiłam zaprezentować Wam mój strój dnia, byłam z chłopakiem na lodach:) Oraz lekki pastelowy makijaż, bardzo delikatny, ale jakże letni.
Zacznijmy od stroju:
Co do stroju to zasugerowałam się moim chłopakiem, który twierdzi, że kobieta powinna wyglądać jak kobieta(sukienka). Nie jest to nic wymyślnego, ale nawet 'skromnota' zwraca uwagę:)
Sukienka - skradziona z szafy mojej mamusi (z jej lat młodzieńczych)
Pasek - New Look ok. 10euro (kupiony w Irlandii)
Torebka - No Name (przysłana z USA)
Buty - Deichmann cena: 39PLN (przecenione z 79PLN)
Okulary - Guess (kupione w USA)
Mój ogródek - bezcenny hihi
Tak też wyglądałam w dniu dzisiejszym na letnim spacerku autkiem hihi. Dla porównania tak wyglądam pisząc do Was heheheDo dzisiejszego stroju, jak już wspomniałam miałam makijaż pastelowy. Cienie pastelowe wydają mi sie idealne na ciepłe dni. Rozjaśniają buźkę swoją barwą a nie robią efektu ciężkich mocno pomalowanych oczu. Są idealne do uzyskania świeżego makijażu.
Mam nadzieje, że Wam się podoba:)
Kosmetyki użyte do makijażu :
Fluid Mac - NC20
Korektor - Mac Select cover-up - NC20
Puder w kamieniu - Mac Studio Fix - C3
Róż w kamieniu - Mac Sheertone- Blushbaby
Wiosenna mgła pudrowa Paese -No12 (cena 12,50 PLN)
Bronzer Essence (mat) - No 02 (cena 9,60PLN)
Baza pod cień - ArtDeco
Paleta cienie Inglot - kolory pastelowe: róż, fiolet, zieleń
Pojedynczy cień - Bell Pastel Pallete- No 04 żółty ( 8,20PLN)
Eyeliner w żelu - Catrice (coś ok. 11PLN)
Wosk do brwi - Inglot
Błyszczyk - Inglot (kupiony na jakieś promocji)
Skończyłam, udało się nareszcie. Podoba Wam się? Po prawej stronie mojego bloga jest ankieta, prosiłabym o wzięcie w niej udziału ułatwi mi to sprawę wpisów blogowych :)
czwartek, 30 czerwca 2011
Haul
Dzisiaj mały haul zakupowy. Nie poszalałam, ale za to znalazłam wspaniałe perełki. Pierwsze kroki skierowałam do mojego ulubionego Second Handu i oczywiście nie rozczarowałam sie. Nareszcie mam swoją 'małą czarną' nie jest klasyczna i nie jest wybuchowa. Cuuudoooo. Kosztowała mnie 11zł- było warto, tym bardziej , że w sklepie French Conection zapłaciłabym krocie:) Oto i moja ślicznotka
Tak wiec rozochocona sukienką zaczęłam grzebać dalej and there she was. Idealna na lato, prawie idealna dla mnie hehe troszke za duża ale wystarczy złapać mocniej przy szyi za niecałe 7zł.
Po udanych wyszukiwaniach wybrałam sie do supermarketu gdzie jest mała drogeria, taka bez imienna. Pani odrazu mnie poznała bo od długiego czasu poluje na puder kryjąco rozświetlający 3C złoty beż firmy Paese, nareszcie sie pojawił, bo u mnie w mieście ma on straszne branie hihi Posiadam już jeden tylko w kolorze 2C jestem bardzo z niego zadowolona. Lekko rozświetla buźke i super kryje jeśli chodzi o lato(nie tworzy efektu maski), kosztuje zaledwie 12,90. Pani zachęciła mnie również do kupna pudru w kamieniu firmy Yardley London- transparentny. Posiadałam go już wcześniej w swojej kolekcji, ale oddałam koleżance w potrzebie. Puder ten pieknie pachnie, całkiem nieźle kryje, jednak NIE polecam go osobom z cerą tłustą gdyż tworzą sie plamy.
W tej też 'drogeryjce' znalazłam nową na Polskim rynku firmę kosmetyczną MIYO. Kolory na półeczce biły pięknością po oczkach ;) Nie sprawdzając na reku kolorów postanowiłam zakupić kilka bo ich cena była bardzo kusząca mianowicie 4,99PLN :)))) Upiiiii W domku okazały się idealne. Są bardzo mocno napigmentowane, dobrze się trzymają (dzisiaj miałam wykonany nimi makijaż), wyglądają ślicznie, porównam je z czystym sumieniem do Inglota.
Oto i one w pudełeczkach i na dłoni:
Pierwszy od lewej to Inglot pastel żółty dla porównania z MIYO od lewej: No5(Gold dust)- nude w połączeniu z drobinkami złota; No 27(Zero)-czarny jak smoła:); No27(Sunrise)- żółto-kanarkowy naprawde mocny kolorek; No28(Toxic)- zielona limonka; No14(Passion)- bardzo ale to bardzo mocny róż.
Z tej samej firmy skusiłam sie również na podkład w płynie w cenie ok. 8zł. NIE POLECAM!!!! Tragedia, nie kryje, ściera sie jest niewidoczny, jego jedyny plus to miły zapach.Miyo Fresh Face No 03(nude):
Przepraszam za słabą jakość zdjeć, były robione w sztucznym świetle:))
To by było na tyle moich zakupów. Wydałam mało, ale jest dobrze:))
Tak wiec rozochocona sukienką zaczęłam grzebać dalej and there she was. Idealna na lato, prawie idealna dla mnie hehe troszke za duża ale wystarczy złapać mocniej przy szyi za niecałe 7zł.
Po udanych wyszukiwaniach wybrałam sie do supermarketu gdzie jest mała drogeria, taka bez imienna. Pani odrazu mnie poznała bo od długiego czasu poluje na puder kryjąco rozświetlający 3C złoty beż firmy Paese, nareszcie sie pojawił, bo u mnie w mieście ma on straszne branie hihi Posiadam już jeden tylko w kolorze 2C jestem bardzo z niego zadowolona. Lekko rozświetla buźke i super kryje jeśli chodzi o lato(nie tworzy efektu maski), kosztuje zaledwie 12,90. Pani zachęciła mnie również do kupna pudru w kamieniu firmy Yardley London- transparentny. Posiadałam go już wcześniej w swojej kolekcji, ale oddałam koleżance w potrzebie. Puder ten pieknie pachnie, całkiem nieźle kryje, jednak NIE polecam go osobom z cerą tłustą gdyż tworzą sie plamy.
W tej też 'drogeryjce' znalazłam nową na Polskim rynku firmę kosmetyczną MIYO. Kolory na półeczce biły pięknością po oczkach ;) Nie sprawdzając na reku kolorów postanowiłam zakupić kilka bo ich cena była bardzo kusząca mianowicie 4,99PLN :)))) Upiiiii W domku okazały się idealne. Są bardzo mocno napigmentowane, dobrze się trzymają (dzisiaj miałam wykonany nimi makijaż), wyglądają ślicznie, porównam je z czystym sumieniem do Inglota.
Oto i one w pudełeczkach i na dłoni:
Pierwszy od lewej to Inglot pastel żółty dla porównania z MIYO od lewej: No5(Gold dust)- nude w połączeniu z drobinkami złota; No 27(Zero)-czarny jak smoła:); No27(Sunrise)- żółto-kanarkowy naprawde mocny kolorek; No28(Toxic)- zielona limonka; No14(Passion)- bardzo ale to bardzo mocny róż.
Z tej samej firmy skusiłam sie również na podkład w płynie w cenie ok. 8zł. NIE POLECAM!!!! Tragedia, nie kryje, ściera sie jest niewidoczny, jego jedyny plus to miły zapach.Miyo Fresh Face No 03(nude):
Przepraszam za słabą jakość zdjeć, były robione w sztucznym świetle:))
To by było na tyle moich zakupów. Wydałam mało, ale jest dobrze:))
czwartek, 5 maja 2011
Jaki pędzel
Hello,
Oglądałam dzisiaj filmik na YT jednej z moich ulubionych dziewczynek miała piękny makijaż i wspaniale położony róż w połączeniu z bronzerem. Strasznie jestem ciekawa jakim pędzlem je rozcierają. Te które ja mam hmm... są najwyraźniej za wąskie bo nie robią żadnego efektu za wyjątkiem mojej zaczerwienionej buźki. Jakieś propozycje?? Może Sephora ... ale jaki numer.
Oglądałam dzisiaj filmik na YT jednej z moich ulubionych dziewczynek miała piękny makijaż i wspaniale położony róż w połączeniu z bronzerem. Strasznie jestem ciekawa jakim pędzlem je rozcierają. Te które ja mam hmm... są najwyraźniej za wąskie bo nie robią żadnego efektu za wyjątkiem mojej zaczerwienionej buźki. Jakieś propozycje?? Może Sephora ... ale jaki numer.
środa, 4 maja 2011
Ulubieńcy miesiąca kwietnia
Witam,
Dzisiaj mój pierwszy wpis. Postanowiłam podzielić się z Wami moimi ulubionymi kosmetykami w miesiącu kwietniu Upiiii.... Mam niestety przykrą wiadomość zdjęcia kosmetyków dodam później ze względu na usterkę mojego kofaniutkiego aparatu.
Tak więc :
Kosmetyk numero 1 to ... SOFT CREAM firmy Wickies dostępny w sklepie Kaufland za jedyne 4zł. Jest to krem przeznaczony do pielęgnacji skóry dziecka. Zawiera ekstakt z rumianku.Jest wspaniały, pachnie pięknie jak dzidziuś, dodatkowo zmiękcza naszą skórę i pozostawia ją naprawdę delikatną jak pupcia niemowlaka. Wchłania się szybko przynajmniej w moją suchą skórę.Ja używam go na wieczór po zmyciu makijażu lub rano gdy wiem, że spędzę w domu większość dnia.
Kosmetyk numero 2 to Płyn do demakijażu oczu z wyciągiem ze świetlika firmy Carrefour. Skłoniłam się do niego ze względu na cenę 6 zł oraz dlatego, że ja mam okropne cienie pod oczami oraz paskudne worki . Jestem z nigo bardzo zadowolona zmywa mój całodzienny makijaż bez żadnych problemów przy czym nie powoduje podrażnienia okolic oczu i nie tworzy efektu ZOMBICH oczów hihi.
Kosmetyk 3 to poczwórny cień marki GOSH - Jamaica RewELAcja !!!!http://www.gosh.net.pl/gosh-cien-quatro-q49-jamaica-3g-p-7537.html?page=5 oznaczenie Q49 Przepiękne nasycone kolory, bardzo dobrze napigmentowane doskonale trzymają się na oczach bez bazy , dają niesamowity efekt makijaż wygląda wspaniale. Obiecuje dodać zdjęcie zrobione tymi cieniami. Udało mi się zakupić tą paletkę w promocji w jednym z KRK sklepów kosmetycznych była ona UWAGA gratisem do czarnej kredki tej samej firmy . Za tą paletkę i za czarną kredkę zapłaciłam 32zł!!!!! Jeśli ktoś zainteresowanym podam adres tego sklepu Pani sprzedawczyni jest złotą kobietą i zawsze dobrze doradzi wiem to z doświadczenia nie nie jest moją znajomą hihi. Co do kredki to nie mogę narzekać ale wolę eyeliner w żelu.
Kosmetyk 4 to firmy Natural Care(dostępny w Kaufland) Facial Peeling Cream z Masłem shae i koenzymQ10 i witamina E .Jego zadaniem jest głębokie oczyszczenie. Jest to kremowy peeling do twarzy. Delikatnie złuszcza nadaje się jak najbardziej do codziennego użytku lekko złuszcza stary naskórek. Zapach bardzo delikatny , konsystencja kremu. Ja używam go również kiedy robię pedicure sprawdza się rewelacyjnie
Kosmetyk 5 to Subtelne rozświetlenie Kremowa Maska-Perła firmy Marion SPA http://www.ceneo.pl/9992027 producent obiecuje że doda naszej skórze kolorytu i blasku, zapewni optymalne nawilżenie ,przywróci napięcie i elastyczność jak i złagodzi podrażnienie. Hmmm.... no więc tak koloryt skóry mi się nie zmienił ale mój pyszczek po jej zastosowaniu stał się delikatniejszy i faktycznie złagodziła mi zaczerwienienia na nim. Nawilża bardzo dobrze i buzia się po niej nie świeci Fakt faktem ja mam suchą cerę ale znalazłam sobie króliczka doświadczalnego czyli moją koleżankę z cerą tłusta która przetestowała tą maskę i buzia się jej nie świeciła a twierdziła że jest bardziej nawilżona tak wiec Hurraaa PLusik dla maski. Ja stosuje ją rano jako baza pod podkład. W tej roli sprawdza się idealnie. Konsystencja żelu utrzymuje mój make up przez cały dzień. Co lepsze kładąc ją nie muszę kłaść fluidu omiatam buźkę tylko pudrem w kamieniu i działa.Tak więc zachęcam do kupna. Maska ta (podobno) otrzymała Laur Konsumenta 2010.
Ulala ale się tego nazbierało Oki nie będę zanudzała jeszcze tylko 2 rzeczy i kończę reszta innym razem :)))
Kosmetyk no 6 to FARMASI Soft Silky WET & DRY Foundation no 15.http://www.tanalize.com/default.aspx?k=26&u=21&uid=7&b=3 Ok więc firma ta jest tu wkleję pożyczony text :Produkty FARMASI to przede wszystkim kosmetyki kolorowe. Ich składniki, w większości zostały wyprodukowane we Francji, dlatego mają świetną jakość i niską cenę. Z powodzeniem konkurują z kosmetykami z górnej półki.
Ja jestem z tego pudru bardzo zadowolona. Ponieważ powoli kończy mi się puder Studio Fix MAC postanowiłam znaleźć coś co mi go zastąpi za godziwie nie duże pieniądze i się udało. Puder trzyma się bardzo dobrze na buzi, nie robi plam i nie obciąża skóry. Bardzo dobrze matuje i kryje , pachnie przepięknie w ciągu dnia używam go na such natomiast na noc aplikuję go zwilżoną gąbeczką dodaną do niego dzięki czemu uzyskuję efekt sceniczny. Po zwilżeniu zachowuje się jak 2w1 fluid plus puder. Gorąco Wam dziewuszki go polecam . Ja w KRK kupiłam go w cenie 18zł!!!!!!!!!!!!! Z tej samej firmy posiadam również rozświetlacz ale o tym kiedy indziej:)))
Last but not Least to 4w1 Roll-on pod oczy z kofeiną i wyciągiem z kasztanowca Rival De Loop(Rossman). Ma on za zadanie redukować cienie pod oczami, nawilżać i schładzać. Jak już wspomniałam mam straaaaszeczne cienie pod oczami ale to juz podobno mam z lenistwa i z dzieciństwa hihi Ten roll on działa jak korektor maskuje cienie i faktycznie sprawia że czujemy chłód w miejscu aplikacji. Nie zauważyłam żeby cienie zniknęły ale spisuje się rewelacyjnie jako codzienny korektor. Wrzucamy do torebeczki i fiuu na miasto a jakby co szybka aplikacja. Przeznaczony jest do cery jasnej do średniej. Szybko wyruwnuje się kolorystycznie z naszą cerą. Polecam kosztuje tylko 9zł. Naprawdę warte spróbowania. Opakowanie jest brązowe z wielkim napisem Hydro i cosik tam po niemiecku hehe.
To by było na tyle mam WIIIEEEELLKKĄĄĄ nadzieję, że Wam się podoba mój wpis. W najblizszym czasie zamierzam zrobic recenzje, makijaże, stroje dnia , co kupiłam i wieeele innych rzeczy wszystko z foto bo nie wiem jak to jest z tymi filmikami może się nauczę.
BUZIAKI
Dzisiaj mój pierwszy wpis. Postanowiłam podzielić się z Wami moimi ulubionymi kosmetykami w miesiącu kwietniu Upiiii.... Mam niestety przykrą wiadomość zdjęcia kosmetyków dodam później ze względu na usterkę mojego kofaniutkiego aparatu.
Tak więc :
Kosmetyk numero 1 to ... SOFT CREAM firmy Wickies dostępny w sklepie Kaufland za jedyne 4zł. Jest to krem przeznaczony do pielęgnacji skóry dziecka. Zawiera ekstakt z rumianku.Jest wspaniały, pachnie pięknie jak dzidziuś, dodatkowo zmiękcza naszą skórę i pozostawia ją naprawdę delikatną jak pupcia niemowlaka. Wchłania się szybko przynajmniej w moją suchą skórę.Ja używam go na wieczór po zmyciu makijażu lub rano gdy wiem, że spędzę w domu większość dnia.
Kosmetyk numero 2 to Płyn do demakijażu oczu z wyciągiem ze świetlika firmy Carrefour. Skłoniłam się do niego ze względu na cenę 6 zł oraz dlatego, że ja mam okropne cienie pod oczami oraz paskudne worki . Jestem z nigo bardzo zadowolona zmywa mój całodzienny makijaż bez żadnych problemów przy czym nie powoduje podrażnienia okolic oczu i nie tworzy efektu ZOMBICH oczów hihi.
Kosmetyk 3 to poczwórny cień marki GOSH - Jamaica RewELAcja !!!!http://www.gosh.net.pl/gosh-cien-quatro-q49-jamaica-3g-p-7537.html?page=5 oznaczenie Q49 Przepiękne nasycone kolory, bardzo dobrze napigmentowane doskonale trzymają się na oczach bez bazy , dają niesamowity efekt makijaż wygląda wspaniale. Obiecuje dodać zdjęcie zrobione tymi cieniami. Udało mi się zakupić tą paletkę w promocji w jednym z KRK sklepów kosmetycznych była ona UWAGA gratisem do czarnej kredki tej samej firmy . Za tą paletkę i za czarną kredkę zapłaciłam 32zł!!!!! Jeśli ktoś zainteresowanym podam adres tego sklepu Pani sprzedawczyni jest złotą kobietą i zawsze dobrze doradzi wiem to z doświadczenia nie nie jest moją znajomą hihi. Co do kredki to nie mogę narzekać ale wolę eyeliner w żelu.
Kosmetyk 4 to firmy Natural Care(dostępny w Kaufland) Facial Peeling Cream z Masłem shae i koenzymQ10 i witamina E .Jego zadaniem jest głębokie oczyszczenie. Jest to kremowy peeling do twarzy. Delikatnie złuszcza nadaje się jak najbardziej do codziennego użytku lekko złuszcza stary naskórek. Zapach bardzo delikatny , konsystencja kremu. Ja używam go również kiedy robię pedicure sprawdza się rewelacyjnie
Kosmetyk 5 to Subtelne rozświetlenie Kremowa Maska-Perła firmy Marion SPA http://www.ceneo.pl/9992027 producent obiecuje że doda naszej skórze kolorytu i blasku, zapewni optymalne nawilżenie ,przywróci napięcie i elastyczność jak i złagodzi podrażnienie. Hmmm.... no więc tak koloryt skóry mi się nie zmienił ale mój pyszczek po jej zastosowaniu stał się delikatniejszy i faktycznie złagodziła mi zaczerwienienia na nim. Nawilża bardzo dobrze i buzia się po niej nie świeci Fakt faktem ja mam suchą cerę ale znalazłam sobie króliczka doświadczalnego czyli moją koleżankę z cerą tłusta która przetestowała tą maskę i buzia się jej nie świeciła a twierdziła że jest bardziej nawilżona tak wiec Hurraaa PLusik dla maski. Ja stosuje ją rano jako baza pod podkład. W tej roli sprawdza się idealnie. Konsystencja żelu utrzymuje mój make up przez cały dzień. Co lepsze kładąc ją nie muszę kłaść fluidu omiatam buźkę tylko pudrem w kamieniu i działa.Tak więc zachęcam do kupna. Maska ta (podobno) otrzymała Laur Konsumenta 2010.
Ulala ale się tego nazbierało Oki nie będę zanudzała jeszcze tylko 2 rzeczy i kończę reszta innym razem :)))
Kosmetyk no 6 to FARMASI Soft Silky WET & DRY Foundation no 15.http://www.tanalize.com/default.aspx?k=26&u=21&uid=7&b=3 Ok więc firma ta jest tu wkleję pożyczony text :Produkty FARMASI to przede wszystkim kosmetyki kolorowe. Ich składniki, w większości zostały wyprodukowane we Francji, dlatego mają świetną jakość i niską cenę. Z powodzeniem konkurują z kosmetykami z górnej półki.
Ja jestem z tego pudru bardzo zadowolona. Ponieważ powoli kończy mi się puder Studio Fix MAC postanowiłam znaleźć coś co mi go zastąpi za godziwie nie duże pieniądze i się udało. Puder trzyma się bardzo dobrze na buzi, nie robi plam i nie obciąża skóry. Bardzo dobrze matuje i kryje , pachnie przepięknie w ciągu dnia używam go na such natomiast na noc aplikuję go zwilżoną gąbeczką dodaną do niego dzięki czemu uzyskuję efekt sceniczny. Po zwilżeniu zachowuje się jak 2w1 fluid plus puder. Gorąco Wam dziewuszki go polecam . Ja w KRK kupiłam go w cenie 18zł!!!!!!!!!!!!! Z tej samej firmy posiadam również rozświetlacz ale o tym kiedy indziej:)))
Last but not Least to 4w1 Roll-on pod oczy z kofeiną i wyciągiem z kasztanowca Rival De Loop(Rossman). Ma on za zadanie redukować cienie pod oczami, nawilżać i schładzać. Jak już wspomniałam mam straaaaszeczne cienie pod oczami ale to juz podobno mam z lenistwa i z dzieciństwa hihi Ten roll on działa jak korektor maskuje cienie i faktycznie sprawia że czujemy chłód w miejscu aplikacji. Nie zauważyłam żeby cienie zniknęły ale spisuje się rewelacyjnie jako codzienny korektor. Wrzucamy do torebeczki i fiuu na miasto a jakby co szybka aplikacja. Przeznaczony jest do cery jasnej do średniej. Szybko wyruwnuje się kolorystycznie z naszą cerą. Polecam kosztuje tylko 9zł. Naprawdę warte spróbowania. Opakowanie jest brązowe z wielkim napisem Hydro i cosik tam po niemiecku hehe.
To by było na tyle mam WIIIEEEELLKKĄĄĄ nadzieję, że Wam się podoba mój wpis. W najblizszym czasie zamierzam zrobic recenzje, makijaże, stroje dnia , co kupiłam i wieeele innych rzeczy wszystko z foto bo nie wiem jak to jest z tymi filmikami może się nauczę.
BUZIAKI
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
