Pokazywanie postów oznaczonych etykietą second hand. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą second hand. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 listopada 2011

Cywilny strój dnia

Witam Was moi Mili. Dwa tygodnie temu odbył się ślub cywilny mojej szwagierki 'to be' na którym byłam świadkiem:) Zapomniałam na śmierć pokazać Wam moją skromną kreacje. Fakt, faktem, że kombinowałam jak pousuwać wszystkich w koło co by się nie złościli:) Udało się!!
Pogoda w dzień ślubu dopisała, tak wiec oprócz marynarki nie potrzebowałam niczego. Kolor marynarki dobrany był pod elementy sukienki tj. ciemny fiolet. Kopertówka była w kolorze kremu co rozjaśniło sukienke. Buty czarne, bo tak najłatwiej:))

Buty - 69.00PLN - sklep osiedlowy
Sukienka - 8PLN - second hand 
Marynarka - 5PLN - second hand
Kopertówka - 2,5PLN - second hand
Zegarek - Michael Kors - 500$
Kolczyki - 29.99PLN - sklep Weronika

Niestety dodatki i buty nie zostały uchwycone za zdjeciach, tak wiec postanowiłam dodać je osobno:)



Tu jeszcze raz strój tamtego dnia, tym razem bez marynarki:)
 Jak Wam się podoba?? Co byście zmieniły? Ja muszę przyznać, że byłam zadowolona z wyboru. Jedyne co to loczki nie wyszły takie jak wyjść miały:)
XOXO

niedziela, 4 września 2011

Wczorajszy strój gorącego dnia :)

Jak Wam mija ta jakże piękna niedziela?? Ja miałam dzisiaj rączki pełne roboty hihi Podobno w niedziele nie powinno sie nic robić tylko leżeć brzuchem do góry, ale cóż ja poradzę, że musiałam obiad ugotować, pranie zrobić i autko umyć. Ajj przynajmniej przy tym ostatnim się poopalałam:)) U mnie w mieście słoneczko przyświeca od samego rana. Przypominam Wam o moim rozdaniu na koniec wakacji, serdecznie zapraszam do udziału w nim:)

czwartek, 28 lipca 2011

Mały Houl z Second Hand

Dzisiaj wybrałam się na łowy do pobliskiego second handu, ja używam nazwy szmateks, ale to pierwsze jest bardziej trendy hehe. Tak wiec rozpoczęłam swój połów troszkę za późno i nie było już dużo rzeczy, ale i tak coś wyhaczyłam:) No cóż lubię to hihi Wiecie często spotykam się z pytaniami, że jak tam mogę biegać po tych szmateksach, przecież nie brakuje mi kasy na ubrania w sklepie. Moje zdanie jest takie, że szmateks daje mi wiele radości i relaksu. Nie jest trudno pójść do sklepu i kupić bluzeczkę za 99.99PLN w której chodzi pół miasta i która po 3 praniach wygląda jak wyciągnięta z krowy. Sukcesem jest pójść znaleźć coś ślicznego i innego za 3PLN i wqurzać tym sąsiadki hihihi
Oto co dzisiaj wyłowiłam:

czwartek, 30 czerwca 2011

Haul

Dzisiaj mały haul zakupowy. Nie poszalałam, ale za to znalazłam wspaniałe perełki. Pierwsze kroki skierowałam do mojego ulubionego Second Handu i oczywiście nie rozczarowałam sie. Nareszcie mam swoją 'małą czarną' nie jest klasyczna i nie jest wybuchowa. Cuuudoooo. Kosztowała mnie 11zł- było warto, tym bardziej , że w sklepie French Conection zapłaciłabym krocie:) Oto i moja ślicznotka

Tak wiec rozochocona sukienką zaczęłam grzebać dalej and there she was. Idealna na lato, prawie idealna dla mnie hehe troszke za duża ale wystarczy złapać mocniej przy szyi za niecałe 7zł.


Po udanych wyszukiwaniach wybrałam sie do supermarketu gdzie jest mała drogeria, taka bez imienna. Pani odrazu mnie poznała bo od długiego czasu poluje na puder kryjąco rozświetlający 3C złoty beż firmy Paese, nareszcie sie pojawił, bo u mnie w mieście ma on straszne branie hihi Posiadam już jeden tylko w kolorze 2C jestem bardzo z niego zadowolona. Lekko rozświetla buźke i super kryje jeśli chodzi o lato(nie tworzy efektu maski), kosztuje zaledwie 12,90. Pani zachęciła mnie również do kupna pudru w kamieniu firmy Yardley London- transparentny. Posiadałam go już wcześniej w swojej kolekcji, ale oddałam koleżance w potrzebie. Puder ten pieknie pachnie, całkiem nieźle kryje, jednak NIE polecam go osobom z cerą tłustą gdyż tworzą sie plamy.

W tej też 'drogeryjce' znalazłam nową na Polskim rynku firmę kosmetyczną MIYO. Kolory na półeczce biły pięknością po oczkach ;) Nie sprawdzając na reku kolorów postanowiłam zakupić kilka bo ich cena była bardzo kusząca mianowicie 4,99PLN :)))) Upiiiii W domku okazały się idealne. Są bardzo mocno napigmentowane, dobrze się trzymają (dzisiaj miałam wykonany nimi makijaż), wyglądają ślicznie, porównam je z czystym sumieniem do Inglota.
Oto i one w pudełeczkach i na dłoni:


Pierwszy od lewej to Inglot pastel żółty dla porównania z MIYO od lewej: No5(Gold dust)- nude w połączeniu z drobinkami złota; No 27(Zero)-czarny jak smoła:); No27(Sunrise)- żółto-kanarkowy naprawde mocny kolorek; No28(Toxic)- zielona limonka; No14(Passion)- bardzo ale to bardzo mocny róż.
Z tej samej firmy skusiłam sie również na podkład w płynie w cenie ok. 8zł. NIE POLECAM!!!! Tragedia, nie kryje, ściera sie jest niewidoczny, jego jedyny plus to miły zapach.Miyo Fresh Face No 03(nude):



Przepraszam za słabą jakość zdjeć, były robione w sztucznym świetle:))

To by było na tyle moich zakupów. Wydałam mało, ale jest dobrze:))