Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 lutego 2012

Moje skórzane NABYTKI

No wiem jak ja się już w czuję w pisaniu postów to ciężko mnie uspokoić;) To kolejny dzisiejszy post w sumie 10min po poprzednim, ale mam wenę hihi
Chciałabym Wam pokazać co niedawno nabyłam. Bardzo zaniedbałam się w tego typu postach, ale obiecuje poprawę. Mam sporo rzeczy głównie ciuchów które chciałabym Wam pokazać i zapytać o opinie. Dzięki temu, że robi się cieplej zacznę dodawać OOTD. Kochane może podpowiecie mi jak najlepiej robi się zdjęcia outfitów hehe. Nigdy nie wychodzą mi takie zdjęcia jak powinny. Czyli takie na których mogę pokazać Wam cały outfit. Ten sam problem mam z makijażem. Zdjęcia nigdy nie oddają nasycenia cieni:( Nic będę dalej próbowała.
Oto 3 z moich ostatnich nabytków:

*** 1 ***
Skórzana torebka firmy DKNY ( Donna Karen New York)



Jak widzicie na zdjęciu torebka przypomina duży kufer. Jest czarno-ruda/brązowa. Ma średniej długości uszy co umożliwia noszenie jej na załamaniu ręki lub na ramieniu.

Torebka nie ma zamka. Jest zamykana na klapę, która posiada magnez. Spokojnie nie jest łatwo ją otworzyć, więc nie ułatwiam życia złodziejowi hihi


Torebka wykonana jest z średniej miękkości skóry, ale nie jest utwardzana tak jak większość kuferków. Dzięki czemu bardzo dobrze się ją nosi.Tutaj możliwość kupna brązowej .

**** 2 ****
Skórzane oficerki czy jak kto woli 'buty na konia' firmy Bandolino .


Uwielbiam je. Są niesamowicie wygodne i dodatkowo rewelacyjnie wyglądają. Ten typ butów jest ostatnio bardzo modny i rozumiem dlaczego. Buciki pasują i do eleganckiego i do sportowego stylu.


Buciki są wykonane z bardzo solidnej i miękkiej skórki. Klocek dodaje centymetrów i elegancji. Ten typ butów kojarzy mi się z serialem 'Pretty little liars' :)


Buty nieocieplane, także czekają na cieplejsze dni:) Tutaj możecie je zamówić (jednokolorowe).

***3***
Mój mały skórzany faworyt firmy Fossil.


Uwielbiam ten portfel. Wszysko mi się w nim mieści i dodatkowo bardzo mi się podoba. Jest na swój sposób bardzo slodki:) Moja mamusia ma podobny i ja bezczelnie odgapiłam. Rewelacyjnie się sprawdza. Ma dwie kieszonki z zamkiem jedna wielka w środku, druga mniejsza z tyłu. Posiada przegródki na karty i miejsce na banknoty. 

To na tyle jeśli chodzi o ten post. Jak podobają się Wam moje nowe nabytki. Chcecie outfit z którymś z nich, za wyjątkiem portfela hihi Kochane od jakiegoś tygodnia codziennie piję sok z marchewki (z dodatkami). Sama robię w sokowirówce i powiem Wam, że moja skóra nabrała zdrowego kolorku. Także jeśli lubicie i macie możliwość pijcie soczek(250ml) przez 7 dni a skóra będzie miała lekkie 'odbicie' lata:)
Dobrych snów cium cium cium

XOXO

wtorek, 22 listopada 2011

Fruuuu...doleciałam :)

Kochani doleciałam nareszcie:) Lot był dość przyjemny. Pomimo tego, że leciałam w klasie ekonomicznej obsługa i jedzenie było na bardzo wysokim poziomie:)Także piątka dla SWISS-a. Tak więc kochani moi piszę już do Was z Chicago, gdzie paskudnie siąpi deszcz:(
Dzisiaj lub jutro wybieram się na sprawdzenie rynku kosmetycznego hihi także dam znać co i jak:) Wiem jedno, że tu w Chicago nie ma trendu na malowanie paznkokci na dwa kolory tzn. cztery w jednym i jeden w innym . Wiem to z reakcji koleżanki na moje paznokcie : ' Lakieru Ci zabrakło??' hihi
Chciałabym Wam dzisiaj pokazać co dostałam zaraz po przylocie. Osobiście jestem zachwycona:) Podoba mi się każdy z otrzymanych prezentów:)
A oto i one:
Mój faworyt : skórzane muszkieterki, bardzo miękkie. W pieknym kamelowym kolorze za złotymi dodatkami.

(Zdjęcia póki co nie są obrobione bo nie miałam jeszcze czasu na ściągnięcie programu. Postaram się znaleść go do jutra.)
Kolejny prezent to buciki CK a'la botki na szpilce. Idealne do spódnicy jak i do spodni typu pumpy:


Na dwóch parach się nie skończyło;) Dostałam również buty na lato. Przepiękne 'paseczki' dość wysokie, ale dzięki koturnie na palcach nie czuć wysokości :

To na tyle jeśli chodzi o buciki:) Z ubrań otrzymałałam cudowną czerwoną budresówkę z kapturem firmy Anne Klein. Na zdjęciu kolor wyszedł inaczej niż na żywo, powinien być krwisto czerwony:)
Oraz koszule Ralph Laurent, idealnie trafiona w mój styl. Już mam wizję jak noszę ją z czarnymi leginsami i nowymi muszkieterkami:) Bardzo podoba mi się w niej motyw żabotu. Dodaje jej elegancji i sexapilu:)
Ostatnią rzeczą jaką dostałam jest pomarańczowa torebka-worek. Idealna na lato jak i na jesień do biegania po sklepach:)
Misiaki zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest to idealny wpis bo nic nie wnosi. Postaram się jak najszybciej dodać coś konkretnego. Póki co lecę na zakupy. Piszcie w komentach czy podobają się wam moje prezenty. Ja Was mocno całuje.
XOXO

czwartek, 28 lipca 2011

Mały Houl z Second Hand

Dzisiaj wybrałam się na łowy do pobliskiego second handu, ja używam nazwy szmateks, ale to pierwsze jest bardziej trendy hehe. Tak wiec rozpoczęłam swój połów troszkę za późno i nie było już dużo rzeczy, ale i tak coś wyhaczyłam:) No cóż lubię to hihi Wiecie często spotykam się z pytaniami, że jak tam mogę biegać po tych szmateksach, przecież nie brakuje mi kasy na ubrania w sklepie. Moje zdanie jest takie, że szmateks daje mi wiele radości i relaksu. Nie jest trudno pójść do sklepu i kupić bluzeczkę za 99.99PLN w której chodzi pół miasta i która po 3 praniach wygląda jak wyciągnięta z krowy. Sukcesem jest pójść znaleźć coś ślicznego i innego za 3PLN i wqurzać tym sąsiadki hihihi
Oto co dzisiaj wyłowiłam:

poniedziałek, 18 lipca 2011

Mój come back oraz zakupy za 2,5 zł

Hej,
Długo mnie nie było, ale miałam chwile słabości. Nie wiedziałam czy pisać dalej bloga bo wścibscy 'znajomi' musieli komentować, ale co mi tam hehe. To mój come back tak wiec Kiss My ....:)
Dzisiaj szybciutka prezentacja moich zakupów w sklepie za 2,5PLN . Jak ja lubię wyhaczyć coś taniego wrrr...
Każda z tych rzeczy pochodzi właśnie z tego sklepu:)
Pierścionek idealny na lato bo z dodatkiem białego i kryształków:
Kolejny specjalnie kupiony do fioletowej sukienki:)

Czerwone z serduchami, taki letni 'tandetny' dodatek:)
Zegareczki drewniane, typowo letnie kolorowe dodatki :

Oraz okulary, REWELACJA trzymają sie super na nosie , ślicznie wyglądają i pomimo niskiego filtru blokują promienie słoneczne:) Za 2,5 warto jak złoto hihi
Podoba sie?? Jak coś to moge zakupić i wysłać hihi
Buziaki miłej nocy

czwartek, 30 czerwca 2011

Haul

Dzisiaj mały haul zakupowy. Nie poszalałam, ale za to znalazłam wspaniałe perełki. Pierwsze kroki skierowałam do mojego ulubionego Second Handu i oczywiście nie rozczarowałam sie. Nareszcie mam swoją 'małą czarną' nie jest klasyczna i nie jest wybuchowa. Cuuudoooo. Kosztowała mnie 11zł- było warto, tym bardziej , że w sklepie French Conection zapłaciłabym krocie:) Oto i moja ślicznotka

Tak wiec rozochocona sukienką zaczęłam grzebać dalej and there she was. Idealna na lato, prawie idealna dla mnie hehe troszke za duża ale wystarczy złapać mocniej przy szyi za niecałe 7zł.


Po udanych wyszukiwaniach wybrałam sie do supermarketu gdzie jest mała drogeria, taka bez imienna. Pani odrazu mnie poznała bo od długiego czasu poluje na puder kryjąco rozświetlający 3C złoty beż firmy Paese, nareszcie sie pojawił, bo u mnie w mieście ma on straszne branie hihi Posiadam już jeden tylko w kolorze 2C jestem bardzo z niego zadowolona. Lekko rozświetla buźke i super kryje jeśli chodzi o lato(nie tworzy efektu maski), kosztuje zaledwie 12,90. Pani zachęciła mnie również do kupna pudru w kamieniu firmy Yardley London- transparentny. Posiadałam go już wcześniej w swojej kolekcji, ale oddałam koleżance w potrzebie. Puder ten pieknie pachnie, całkiem nieźle kryje, jednak NIE polecam go osobom z cerą tłustą gdyż tworzą sie plamy.

W tej też 'drogeryjce' znalazłam nową na Polskim rynku firmę kosmetyczną MIYO. Kolory na półeczce biły pięknością po oczkach ;) Nie sprawdzając na reku kolorów postanowiłam zakupić kilka bo ich cena była bardzo kusząca mianowicie 4,99PLN :)))) Upiiiii W domku okazały się idealne. Są bardzo mocno napigmentowane, dobrze się trzymają (dzisiaj miałam wykonany nimi makijaż), wyglądają ślicznie, porównam je z czystym sumieniem do Inglota.
Oto i one w pudełeczkach i na dłoni:


Pierwszy od lewej to Inglot pastel żółty dla porównania z MIYO od lewej: No5(Gold dust)- nude w połączeniu z drobinkami złota; No 27(Zero)-czarny jak smoła:); No27(Sunrise)- żółto-kanarkowy naprawde mocny kolorek; No28(Toxic)- zielona limonka; No14(Passion)- bardzo ale to bardzo mocny róż.
Z tej samej firmy skusiłam sie również na podkład w płynie w cenie ok. 8zł. NIE POLECAM!!!! Tragedia, nie kryje, ściera sie jest niewidoczny, jego jedyny plus to miły zapach.Miyo Fresh Face No 03(nude):



Przepraszam za słabą jakość zdjeć, były robione w sztucznym świetle:))

To by było na tyle moich zakupów. Wydałam mało, ale jest dobrze:))