Pokazywanie postów oznaczonych etykietą virtual. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą virtual. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 września 2011

GOSH & VIRTUAL - usta pełne pasji

Słoneczka moje jak wam mija tydzień?? Ja siedzę w domu i sama nie wiem co mam z sobą zrobić. Powinnam uczyć się do egzaminu, ale coś mi nie wychodzi;) Choć i tak staram się minimalnie 2h poświęcać nauce.
Nigdy nie miałam zajawki na szminki czy też błyszczyki. Może dlatego, że nigdy nie miałam czasu na ich użycie. Walały się gdzieś w mojej torebce i zapominałam o użyciu. Za szminkami nigdy nie przepadałam, kojarzyły mi się z opornym, twardym produktem do ust. Moje zdanie zmieniło się po zakupie szminek z Essence. Ostatnio naszła mnie nie odparta ochota zakupienia szminki lub błyszczyku w kolorze nude lub koral. Odwiedziłam Vispol  - moim zdaniem najlepsza drogeria u mnie w mieście:) Poprosiłam ekspedientkę o pomoc, ponieważ wybór był potężny. Pokazała mi masę produktów min. szminkę Gosh w odcieniu róż + nude. Była śliczna, ale odstraszyła mnie jej cena-29.99PLN.
Nie jestem przyzwyczajona do drogich szminek hihi Nie zdecydowałam się na nią i kupiłam błyszczyk. Błyszczyk jest firmy VIRTUAL edycja Splash Water Glaze (17).



 Strasznie mi się spodobała. Jej odcień wpada w koral a na ustach dodatkowo nadaje efekt tafli wody. Usta pięknie lśnią. Kolorek bardzo twarzowy. Zaletą błyszczyka jest to, że się nie klei i nie zbiera w kącikach ust. Aplikatorem błyszczyka jest malutki pędzelek, wygodnie się go używa, choć trzeba uważać żeby nie przedobrzyć z ilością. Błyszczyk pachnie bardzo słodko tzn. przyjemnie hihi Opakowanie jest słodziutkie, nakrętka jest błękitna z wypukłymi hmm...kropelkami wody. Cena z 9ml wynosi 9,99PLN. Osobiście jestem z niego bardzo zadowolona.
Zadowolona z zakupu miałam już jechać do domq kiedy popatrzyłam na rękę gdzie widniał wciąż ślad   Gosh-a. Szybko wytłumaczyłam sobie w głowie dlaczego ją tak bardzo potrzebuje i że w sumie ona nie jest tak droga. Tak wiec postanowiłam ją kupić. Pojechałam do tej samej drogerii, ale w innym miejscu. Pokazałam pani obsługującej jakiej szminki szukam(przy użyciu próbki na dłoni hihi). Niestety nie było to wcale takie proste, gdyż Gosh ma spory wybór. Po jakimś czasie znalazłyśmy to co trzeba. Jednak przed jej znalezieniem pani pokazała mi GOSH HIGH GLOSS LIPSTICK w odcieniu 011.

No i padłam. Kolor mnie zauroczył. Ciężko opisać. Jest po części nude, po części różowa miedź z drobinkami złota. Drobinki są nie wyczuwalne, ale niesamowicie się iskrzą na słońcu. Usta wyglądają na pełniejsze i o dziwo kolor mi całkiem pasuje. Szminka trzyma się naprawdę długo na ustach, pomimo oblizywania hihi. Opakowanie jest czarne, metalowe z wygrawerowanym logo firmy. Opakowanie czarne, elegancki i stabilne. Nazwa szmineczki to Magic Rose nr 011. Szminka rewelacyjnie się rozprowadza. Jest miękka i daje nawilżenie ustom. Nie zbiera się w kącikach. Co jest najlepsze w tej drogerii kosztowała 19,99PLN :) No musiałam ją mieć. Same oceńcie kolorek. Tak czy inaczej bardzo Wam polecam te szmineczki ja szykuje się na kupno kolejnej:)


Jak Wam się podobają kolorki. Może macie jakieś swoje ulubione mazidła do ust? Dzisiaj zrobię jeszcze wpisik Lush-owy.
XOXO ROBACZKI

niedziela, 28 sierpnia 2011

Mini porównanie baz pod cienie

Hello dziewuszki.
Jak w temacie dzisiaj małe, krótkie porównianie baz pod cienie. Chciałam zrobić recenzje jednej z nich, ale cóż można wiele napisać o bazie.
Posiadam od niedawna trzy bazy pod cienie:
1) HEAN Stay On Base
2) VIRTUAL Eyeshadow Base
3) Artdeco Eyshadow Base

wtorek, 5 lipca 2011

Ulubieńcy czerwca

Hello,w czerwcu miałam wielu ulubieńców, ale wybrałam  moim zdaniem najlepszych bez których ten miesiąc nie byłby tak udany.
Pierwszym produktem miesiąca czerwca jest maszynka do golenia Wilkinson - Intuition 
3 ostrza otoczone środkiem do golenia. Niesamowite ułatwienie w lecie. Nie trzeba nakładać pianek, żeli. Wystarczy zamoczyć nogi i zacząć golenie. Jak dla mnie bomba. Środek znajdujący sie na zewnątrz ostrz dodatkowo nawilża skórę, pozostawiając ją gładką i pachnącą.
Kolejnym ulubieńcem łączącym  się również z nogami (w moim przypadku) jest Instant Sunshine Shimmer Gel firmy No7. Idealnie nadaje się na lato. W słoneczny dzień na ogolone nóżki nakładamy do na skórę i rozcieramy. Skóra nóg mieni się milionem złotych iskierek. Gel nie pozostawia plam, ponieważ nie jest on samoopalaczem i nie przyciemnia skóry. Z tego  co wiem można używać go na twarz jako rozświetlacz ale dla mnie drobinki są za duże. Kupiłam go  bardzo tanio na Allegro ok. 6PLN. Słoiczek jest pojemności  50ml starczy mi na lata ponieważ żeby pokryć obie nóżki potrzebna jest kropla wielkości M&M-sa.

Kolejnymi dwoma ulubieńcami są tusz do rzęs i odżywka firmy Ace of Face. Tusz extra volume classic No 2 ma jak dla moich rzęs idealną szczoteczkę, która wydłuża i pogrubia  rzęsy dodatkowo przyciemniając je.  Moja ulubiona maskara nie tylko w czerwcu:)) Odżywkę lash and blow gel dostałam gratis przy zakupie maskary. Odżywka ta idealnie nadaje się na upał kiedy się nie maluje  i chce tylko lekko podkreślić rzęsy. Używam jej również do przeczesywania brwi.



Uwielbiam mieć (w lecie szczególnie) pomalowane paznokcie .   Zestaw do frencha Virtual by Joko- French vital idealnie się nadaje do letniego manicuru. W pudełeczku znajduje sie biały lakier na końcówki, pastelowy róż wyglądający bardzo naturalnie na paznokciu oraz samoprzylepne paski. Manicure trzyma sie długo, ale konieczny jest top coat. Manicure wykonany tym zestawem wygląda bardzo naturalnie.
Kolejna perełka lata to pomarańczowy lakier firmy Vipera No 819. Pomarańcz jest neonowy. Ślicznie łączy się  dłonią dodając jej kolorytu. Dłoń wygląda na bardziej opaloną. Lakier trzyma sie ok. 3dni nie długo , ale warto bo jest śliczny.
Ostatnimi dwoma produktami są zakupione w Rossmanie pędzle z Elite Professional: 1) Powder Brush(pędzel do pudru),  2)Beveled blush brush( pędzel do różu,bronzera).Włosie jest syntetyczne, natomiast rączki wykonano z drewna bambusowego, uprawianego bez użycia nawozów i z małą ilością wody, a opakowania z materiałów przyjaznych środowisku. Co więcej, kupując pędzle pomagamy ofiarom tsunami w Japonii - 1 zł z każdego sprzedanego pędzla . Maluje się nimi bardzo dobrze. Są bardzo sprężyste, dobrze leżą w dłoni, można je myć wodą z mydłem.

To by było na tyle jeśli chodzi o moich ulubieńców. Jakie są Wasze czerwcowe perełki.
Buziaki ashh idę pajkusiać, bo już późno.