Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paese. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paese. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Kolorowe szaleństwo

W związku z tym, że pogoda nie dopisuje co skutkuje moim całodniowym przesiadywaniem w domu zdecydowałam się na zrobienie bardzo letniego makijażu. Papuzi, kolorowy, soczysty. Ma za zadanie przyciągnąć ludzkie spojrzenia. Bardzo odważny, ale jakże poprawiający humor i pogodę


Użyte kosmetyki:
* PUPA fundation
* MAC Blushbaby
* ASTOR- Deluxe Bronzer Safari
*PAESE Wiosenna mgła pudrowa
* KOBO - mono 108
* Sleek - The Original
* MIYO - OMG Eyeshadows: 27; 14; 28
*Pierre Rene - cień 116



Jak Wam sie podoba? Pomalowałybyście sie tak na spacer po mieście ?
BUZIAKI

wtorek, 26 lipca 2011

Recenzja pudrów prasowanych

Postanowiłam zrobić kolejną recenzje. Wiem, że mam ich już dużo na blogu, ale osobiście uważam, że recenzja to przydatna sprawa. Często przed zakupem jakiegoś produktu przeszukuje internet w poszukiwaniu recenzji. Dzięki nim wiem czy warto coś kupić czy nie. W szczególności sprawdzam pudry i fluidy bo nie mam zamiaru wyrzucać kasy w błoto, choć i to mi się zdarza w porywach hihi.
OK. Zaczynam:))

1) YARDLEY London - Pressed powder - Translucent 01

Producent obiecuje: Yardley Puder w kamieniu dzięki specjalnej formule pudru cera nabiera świetlistego wyglądu. Jedyne w soim rodzaju tradycyjne pudry w kamieniu w oryginalnej wersji dostepne są w 6-ciu odcieniach.
Moja opinia: Puder jest przyjemny, ślicznie pachnie i dobrze kryje. Skusiła mnie cena i opinia pani ekspedientki. Bardzo ładne wykonanie. Po nałożeniu pudru na buzie otrzymujemy matowe wykończenie muśnięte jedwabiem, niedoskonałości zostają przykryte. 
Jest niestety jedno wielkie ALE co eliminuje wszystkie plusy !!! Po wyjściu z domq (ok. 2h) na buzi robią się paskudne plamy, które nie są widoczne zaraz po nałożeniu. Jest to dość dziwne , ponieważ puder jest transparentny i nie powinien pozostawiać plam.Paskudnie się ścina i wygląda na buzi  jak bardzo kiepskiej jakości produkt. Także NIE POLECAM!!!


Cena: 23 PLN
Ocena: +2 (ładne wykonanie i niezły początek)                            skala jak zawsze od 1-5



2) Paese - Mineralny puder rozświetlający, Efekt muśnietej słońcem skóry- Puder kryjący-rozświetlający( 2C i 3C)


Producent:  PUDER ROZŚWIETLAJĄCY łączy w sobie aksamitną gładkość pudru i kryjące właściwości podkładu. Rozprasza światło przez co optycznie wygładza wszelkie nierówności na skórze i drobne zmarszczki. Pudrowo - kremowa konsystencja, nie wymaga użycia podkładu. Wzbogacony w wosk pszczeli, który nawilża skórę i zapewnia ochronę przed wysuszeniem.
Moja Opinia:  Pisałam już o tym pudrze wcześniej i często używam go do wykonania letniego makijażu. Uwielbiam go!!! Za to, że kryje moje niedoskonałości, rozświetla buzie bardzo delikatnie, dzięki czemu buzia wygląda  zdrowo i promiennie. Pytałam koleżanki, która ma tłustą cerę w odróżnieniu do mnie i powiedziała, że pomimo rozświetlenia buzia się nie świeci jakby była tłusta. Puder ten nie tworzy efektu maski i nie obciąża cery. Nie spływa w czasie upałów. Nakładam go pędzlem na wcześniej położoną bazę.
Posiadam go w dwóch odcieniach : * 2C - Naturalny ; * 3C - Złoty Beż(ciemniejszy pomimo, że na zdjęciu wygląda inaczej). REWELACJA!!!!

Cena: 12,90 PLN
Moja ocena: 5


3) Maxfactor - Creme Puff - 05Translucent


Producent:  Połączenie podkładu w kremie i pudru do twarzy do wszystkich rodzajów cery.
Moja opiniaPuder ma ładny zapach i aksamitna konsystencje. W delikatny, ale widoczny sposób tuszuje niedoskonałości cery, nadając subtelny, naturalny kolor i matowe wykończenie. Nie zatyka porów, skóra swobodnie oddycha. Dobrze się rozprowadza. Na twarzy nie tworzy się tzw. efekt maski. Nie powoduje uczuleń. Produkt jak najbardziej godny polecenia! Jedyne co mnie irytuje to słabej jakości pudełko, które pękło kiedy otrzepywałam pędzel (peszek). 
Jak widzicie na zdjęciu już mi się niestety kończy:(
Cena: ok.26 PLN
Ocena: +4 (słabe opakowanie)


4) Wet n Wild - Ultimate Minerals; Powder foundation - Fair


Producent: Lekka, mineralna formuła zapewnia naturalny efekt, rozświetlenie i pokrycie niedoskonałości:
- kryje jak podkład, lekki jak puder,
- aplikuje się jak jedwab,
- gładka skóra, wyrównany koloryt,
- krycie od średniego po mocne,
- formuła bez talku,
- do wszystkich rodzajów cery.

Ja: Nie kryje wcale, właściwie nie robi nic. Oprószam nim buzie jako wykończenie, ale niestety nie zauważyłam żadnego z efektów o których pisze producent. Może coś robię nie tak i dlatego mi nie pasuje . No cóż. Jeśli macie odmienne zdanie to piszcie proszę.

 Cena : 6 PLN (dostępny w Pepco)
Ocena: 3( nie szkodzi; dobra cena; ładne wykonanie)


5) CoverGirl - Fresh look , pressed powder - no 320


Moja opinia:  Przywiozłam go z USA, już tam go pokochałam. Idealny na lato, nie robi efektu maski, ślicznie wygląda na buzi oraz doskonale kryje. Utrzymuje się cały dzień. Śliczne opakowanie, bardzo przydatna gąbeczka, puder jest bardzo wydajny. Miałam już 3 pudry z tej kolekcji, każdy w innym odcieniu i z każdego byłam zadowolona:) Jest jednym z moich KWC.


Cena: ok. 5$ (USA) ; ok. 10PLN (Allegro)
Ocena: 5


6) Studio MAC Fix - C3


Producent: Studio Fix to puder i podkład w jednym, łączący dobre krycie z łatwością aplikacji. Stworzony do używania na sucho, puder z pigmentami tworzy matową, jedwabistą teksturę. Zawiera krzemionkę i talk, absorbujące ze skóry serum oraz pomagające zachować gładkie, matowe wykończenie makijażu. Talk, zmielony do mikroskopijnych rozmiarów, zapewnienia skórze piękną teksturę, jednocześnie pozwala jej oddychać.


Ja:   IDEAŁ!!!!! Genialnie kryje, utrzymuje się na twarzy all day long, ślicznie wygląda, rozprowadza się idealnie, nie ciemnieje, nie daje efektu maski, twarz wygląda naturalnie, efekt profesjonalny. Wszystko na TAK za wyjątkiem ceny:(

Cena: 105 PLN
Moja Ocena: 5 ( nawet za cenę nie dam minusika)


Ufff... zakończyłam tym samym moje pudrowe wypociny:) Mam nadzieje, że pomogę w wyborze tego jedynego pudru:). Piszcie o swoich ulubieńcach, może doradzicie mi jakiś według Was idealny puder który nie kosztuje więcej niż 30-40PLN ( będę bardzo wdzięczna). Czekam na komentarze.
BUZIAKIIII

czwartek, 7 lipca 2011

Strój dnia z dodatkiem makijażu

Witam Piękności.
U mnie w mieście nareszcie LATO Hurrra!!! Temperatura siegała 27stopni , no nareszcie ile można chodzić opatulonemu po zęby z parasolem w reku?! Z tej jakże pięknej, słonecznej okazji postanowiłam zaprezentować Wam mój strój dnia, byłam z chłopakiem na lodach:) Oraz lekki pastelowy makijaż, bardzo delikatny, ale jakże letni.
Zacznijmy od stroju:

Co do stroju to zasugerowałam się moim chłopakiem, który twierdzi, że kobieta powinna wyglądać jak kobieta(sukienka). Nie jest to nic wymyślnego, ale nawet 'skromnota' zwraca uwagę:)
Sukienka - skradziona z szafy mojej mamusi (z jej lat młodzieńczych)
Pasek - New Look ok. 10euro (kupiony w Irlandii)
Torebka - No Name (przysłana z USA)
Buty - Deichmann cena: 39PLN (przecenione z 79PLN)
Okulary - Guess (kupione w USA)
Mój ogródek - bezcenny hihi
Tak też wyglądałam w dniu dzisiejszym na letnim spacerku autkiem hihi. Dla porównania tak wyglądam pisząc do Was hehehe

Do dzisiejszego stroju, jak już wspomniałam miałam makijaż pastelowy. Cienie pastelowe wydają mi sie idealne na ciepłe dni. Rozjaśniają buźkę swoją barwą a nie robią efektu ciężkich mocno pomalowanych oczu. Są idealne do uzyskania świeżego makijażu.
Mam nadzieje, że Wam się podoba:)
Kosmetyki użyte do makijażu :
Fluid Mac - NC20
Korektor - Mac Select cover-up - NC20
Puder w kamieniu - Mac Studio Fix - C3
Róż w kamieniu - Mac Sheertone- Blushbaby
Wiosenna mgła pudrowa Paese -No12 (cena 12,50 PLN)
Bronzer Essence (mat) - No 02 (cena 9,60PLN)
Baza pod cień - ArtDeco
Paleta cienie Inglot - kolory pastelowe: róż, fiolet, zieleń
Pojedynczy cień - Bell Pastel Pallete- No 04 żółty ( 8,20PLN)
Eyeliner w żelu - Catrice (coś ok. 11PLN)
Wosk do brwi - Inglot 
Błyszczyk - Inglot (kupiony na jakieś promocji) 


Skończyłam, udało się nareszcie. Podoba Wam się? Po prawej stronie mojego bloga jest ankieta, prosiłabym o wzięcie w niej udziału ułatwi mi to sprawę wpisów blogowych :)

niedziela, 3 lipca 2011

Szybki i prosty makijaż

Witam:)
Dzisiaj miałam tylko kilka minut na zrobienie makijażu bo przychodzili niezapowiedziani goście. Niestety na zdjęciu nie widać go dokładnie, ale wyglądał całkiem nieźle szczególnie, że dzisiejsza pogoda jest przybijająca a makijaż jest rozświetlający:)) Zdjęcie make up na dole niestety:))
Krok po kroku:
Na początku przecieram buzie wacikiem nasączonym płynem do demakijażu, żeby odtłuścić skórę bo w innym wypadku nie będzie sie trzymał makijaż.
Nakładam bazę pod podkład, jak już ładnie się rozłoży kładę cienką warstwę fluidu, tak żeby tylko lekko pokryć buzie. Następnie omiatam buzie przy użyciu pędzla pudrem w kamieniu firmy Paese, bardzo ładnie kryje i wyrównuje koloryt. Na policzki skośnym pędzlem nakładam róż z Mac-a, na kości policzkowe bronzer z Essence oraz wiosenną mgiełkę pudrową Paese No 12 używam go zamiast  rozświetlacza.
Na oczy kładę baze pod cień firmy Artdeco.Na całą powiekę nakładam cień firmy Paese (Diamentowy cień No 22). Zaraz nad rzęsami i w wewnętrznym kąciku oka okrągłym pędzelkiem nakładam sypki cień w kolorze skoszonej trawy firmy Collection 2000 kolor Trinkerbell No 10. Po nałożeniu tych cieni biorę płaski pędzelek i mieszając kolor fioletowy z różowym (Wibo- zestaw rozświetlających cieni- No 06) nakładam na zewnętrzna cześć oka ciągnąc go aż prawie do brwi(jaskółka). Następnie w sam wewnętrzny kącik oka kłade rozświetlający cień z Euphora-Elegance i tym samym cieniem podkreślam łuk brwiowy.Na koniec tuszuje rzęsy i przeczesuje brwi za pomocą odżywki do brwi i rzęs.
Oto kosmetyki które używałam:


Użyte cienie:
 Wibo
 Paese
 Paese
Collection 2000

Przedstawiam makijaż, niestety światło nie to i modelka też miała zły dzień hihi-dopiero wstała:))
 Zdjecie w świetle naturalnym(słabo naświetlony pokój ze wzgledu na pogode).
 Zdjęcie z lampą- niestety nie widać zielonego a cień cielisty wygląda jak nie pomalowana cześć oka:(
e
Buziakiii

czwartek, 30 czerwca 2011

Haul

Dzisiaj mały haul zakupowy. Nie poszalałam, ale za to znalazłam wspaniałe perełki. Pierwsze kroki skierowałam do mojego ulubionego Second Handu i oczywiście nie rozczarowałam sie. Nareszcie mam swoją 'małą czarną' nie jest klasyczna i nie jest wybuchowa. Cuuudoooo. Kosztowała mnie 11zł- było warto, tym bardziej , że w sklepie French Conection zapłaciłabym krocie:) Oto i moja ślicznotka

Tak wiec rozochocona sukienką zaczęłam grzebać dalej and there she was. Idealna na lato, prawie idealna dla mnie hehe troszke za duża ale wystarczy złapać mocniej przy szyi za niecałe 7zł.


Po udanych wyszukiwaniach wybrałam sie do supermarketu gdzie jest mała drogeria, taka bez imienna. Pani odrazu mnie poznała bo od długiego czasu poluje na puder kryjąco rozświetlający 3C złoty beż firmy Paese, nareszcie sie pojawił, bo u mnie w mieście ma on straszne branie hihi Posiadam już jeden tylko w kolorze 2C jestem bardzo z niego zadowolona. Lekko rozświetla buźke i super kryje jeśli chodzi o lato(nie tworzy efektu maski), kosztuje zaledwie 12,90. Pani zachęciła mnie również do kupna pudru w kamieniu firmy Yardley London- transparentny. Posiadałam go już wcześniej w swojej kolekcji, ale oddałam koleżance w potrzebie. Puder ten pieknie pachnie, całkiem nieźle kryje, jednak NIE polecam go osobom z cerą tłustą gdyż tworzą sie plamy.

W tej też 'drogeryjce' znalazłam nową na Polskim rynku firmę kosmetyczną MIYO. Kolory na półeczce biły pięknością po oczkach ;) Nie sprawdzając na reku kolorów postanowiłam zakupić kilka bo ich cena była bardzo kusząca mianowicie 4,99PLN :)))) Upiiiii W domku okazały się idealne. Są bardzo mocno napigmentowane, dobrze się trzymają (dzisiaj miałam wykonany nimi makijaż), wyglądają ślicznie, porównam je z czystym sumieniem do Inglota.
Oto i one w pudełeczkach i na dłoni:


Pierwszy od lewej to Inglot pastel żółty dla porównania z MIYO od lewej: No5(Gold dust)- nude w połączeniu z drobinkami złota; No 27(Zero)-czarny jak smoła:); No27(Sunrise)- żółto-kanarkowy naprawde mocny kolorek; No28(Toxic)- zielona limonka; No14(Passion)- bardzo ale to bardzo mocny róż.
Z tej samej firmy skusiłam sie również na podkład w płynie w cenie ok. 8zł. NIE POLECAM!!!! Tragedia, nie kryje, ściera sie jest niewidoczny, jego jedyny plus to miły zapach.Miyo Fresh Face No 03(nude):



Przepraszam za słabą jakość zdjeć, były robione w sztucznym świetle:))

To by było na tyle moich zakupów. Wydałam mało, ale jest dobrze:))