poniedziałek, 20 lutego 2012

Zamarznięte Essence...

Hello Kochani :) Jak minął weekend i bezlitosny poniedziałek? Ja nie mogę narzekać moja druga połówka miała wolne tak więc spędziliśmy przemiły dzień razem w domq. Nie wiem jak u Was, ale u mnie nareszcie się ociepliło, śnieg powoli topnieje. W związku z tym dzwoniłam zamówić panów od internetu i podobno pod koniec tygodnia mają się zjawić JUPIIII:)
Dzisiaj przynoszę Wam coś już nie tak nowego, czyli lakier firmy ESSENCE z zimowej kolekcji. Niestety a może i dobrze nie udało mi się kupić rozświetlacza z tej serii. W tym tygodniu postaram się nawiedzić Naturę i zobaczyć czy coś nowego przybyło :)
Lakier o którym zaraz Wam  opowiem kupiłam już jakieś dwa tygodnie temu. Nie miałam okazji jeszcze nim malować, próbowałam, ale niestety moja płytka była zbyt nie równa i nic ładnego z tego nie wyszło. Także póki co lakier miałam dwa razy na pazurkach:)
Mój kolorek to 05 FROSTED CHAMPAIGN, jest to zimowa biel z drobinkami złota. W buteleczce możemy dostrzec masę maleńkich złotych drobinek.


W buteleczce kolor mnie zachwycił, skojarzył mi się z migającym na mrozie śniegiem ;) Niestety na pazurkach nie wygląda tak olśniewająco jak w buteleczce. Po nałożeniu kolorku uzyskujemy biały a może ecru  z lekko widocznymi drobinkami. Drobinki są dużo lepiej widoczne na słoneczku.


Konsystencja jest jak najbardziej na TAK(póki co, bo niestety lakiery essence nie mogą pochwalić się długą żywotnością w buteleczce). Lakier nie smuży i nie robi zacieków. Bardzo szybko schnie na pazurkach. Ja kładę dwie warstwy, ale i tak końcówki pazurków są lekko widoczne, więc jak chcecie mieć pełne krycie radzę nakładać trzy. Jeśli chodzi o trwałość lakieru, to jest przecięta. Po dwóch/trzech dniach (niestety) końcówki zaczynają się wycierać.


Jeśli chodzi o pędzelek, to najprawdopodobniej miałam pecha i w moim odstają włoski. Co jest bardzo irytujące, muszę je odciąć:( Za wyjątkiem tego pędzelek jest miły w obsłudze, ponieważ jest plaski i nie za długi.


 Nie jest to może mój ulubieniec, ale na zimowe dni kolorek mi odpowiada. Kolor sprawia, że paznokcie wydają się być zdrowsze i dłuższe;)


Podsumowując:

* lakier średnio kryjący, szybko schnący
* odcień ecru z shimerem
* fajna konsystencja
* edycja limitowana

Cena :  7,99 PLN w drogerii Natura

Kochani a czy Wy skusiłyście się na coś z tej kolekcji, Jak się spisują ?

XOXO

10 komentarzy:

  1. A ja dalej do Essence podchodzę jak do jeża ;p nie mniej jednak podoba mi się ten kolorek :)
    grrr nienawidzę takich odstających włosków w pędzelkach, ostatnio miałam pecha i trafiłam na taki w eyelinerze ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi wiesz jak to jest jak się przejedziesz to później ciężko się przełamać. Nie no przy pędzelku do eyelinera to juz jest chamstwo... przecież najważniejszy jest pędzelek achhh...:*

      Usuń
  2. U mnie niema takiego krycia,mimo 3 warstw... A u Ciebie wyglada slicznie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... możliwe, że z dwóch innych serii lakiery i dlatego inaczej kryje zdarza się to często, że te same produkty nie zawsze są takie same. Dziękuje :)

      Usuń
  3. bardzo ładny ten lakier, a w naturze przeszłam obok niego obojętnie :( teraz pewnie mogę o nim tylko pomarzyć....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie skusił tym, że wyglądał jak zima:)

      Usuń
  4. ładny kolorek, taki delikatny :)

    pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nic jeszcze nie mam z nowej kolekcji :P U mnie też robi się dużo odwilż i jest cieplej :)
    zapraszam kochana do mnie jeżeli chcesz :*

    OdpowiedzUsuń

Uprzejmie proszę o konstruktywne komentarze. Wpisy tupu ' Hej super blog. Zapraszam do siebie' będą usuwane:( Zawsze po przeczytaniu komentarza wchodzę na blog danej osoby, także nie musicie się auto-promować. Na pytania pozostawione w komentarzach najczęściej odpisuję u siebie :))